Końskie marzenia (humoreska) - wiersz

Autor: ERROR
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Koń gdy chodził wciąż w kieracie

pomyślał odważnie

i wygarnął poganiaczom

szczerze acz poważnie

 

Posłuchajcie batodzierżcy

co ogłaszam światu

ja nie jestem koń roboczy

nie cierpię kieratu

 

Bo ja jestem koń wierzchowy

dziś chcę iść pod siodło

więc trzymajcie za mnie kciuki

by mi się powiodło

 

Szybko zrzucił jarzmo z karku

z nadkońską wręcz siłą

na kopytach gwizdnął chwacko

i już go nie było

 

Pomknął chyżo przez zagony

w zadzie mając stajnię

może pognam na Służewiec

tam jest chyba fajnie

 

Albo trafię na plan filmu

zagram w euforii

potem jak Bucefał jakiś

przejdę do historii

 

Gdy tak sobie kombinował

mknąc naprzód galopem

nie zobaczył że jest szlaban

przed dużym wykopem

 

Zwalił się jak kłoda w wykop

złamał przy tym nogę

wnet wyprawi go konował

na wieczystą drogę

 

Tu narażę się koniarzom

i mi się oberwie

patrz pod nogi kiedy marzysz

bo s-KOŃ-czysz w KOŃ-serwie

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
ERROR
Użytkownik - ERROR

O sobie samym: Ja jestem taki, że wolę jak za mnie przemawiają moje SKŁADAKI
Ostatnio widziany: 2016-07-01 13:19:21