Kosmiczne zające - wiersz

Autor: krasu
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Otwieram oczy 

Siedzę na sekwoi 

Coś trąca mnie pyszczkiem 

Spoglądam wokół 

Na gałęziach zatrzęsienie 

Zajęczych rodzin 

Dziwne to drzewo bez liści 

Ale ma uszy 

Falujące na wietrze 

 

Próbuję je rozpoznać 

Ale nie widzę żadnego 

Którego bym znał 

Poza tym te zające 

Zmieniają kolor 

Na moich oczach 

Widzę że są to zające odmawiające

W jakiś dziwny sposób pączkujące 

 

Próbowałem pochwycić choć 

Jednego z nich 

Ale zawsze wymykał się 

Jak liść przypadku

 

Próbowałem złapać ich króla 

W koronie na słuchach 

Ale wtedy całe drzewo 

Zatupotało zatrzęsło się 

A cała zajęcza konstelacja 

Dała wielkiego susa 

Skaczących przez siebie skoków 

Tworzących nieskończony ciąg 

Susający wciąż na przód 

Tak zrozumiałem że 

Nigdy ich nie dogonię 

 

Zostało mi jedynie 

Pudełko landrynek 

Kiedy je otworzyłem 

Spostrzegłem że coś 

Spada w moją stronę 

Pochwyciłem w ręce 

Białą kuleczkę 

Małego zajączka 

I przytuliłem go do serca 

 

Potem głos 

Weź ten dzwoneczek 

Może Ci się kiedyś przydać 

Najpopularniejsze wiersze

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
krasu
Użytkownik - krasu

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2020-05-16 19:40:34