Kurhany - wiersz

Autor: immortelle
Czy podobał Ci się ten wiersz? 1

Śmierć wkrótce zapach twój ze mnie zetrze
Jak parę z lustra powierzchni
Spopieli się pamięć a wonne powietrze
Mgłą w łąki opadnie - tam rosy cekin
Rozbłyśnie a może wieczory zamroczy
Odarte ze świtów - rozłam mariażu
Patrz
Zgliszcza mi tylko szlakiem proroczym
Kalait spojrzenia schnie na witrażu
Mych powiek
Zamknięte podobno
Czasami
Czczą jeszcze same nie wiedząc kogo
Złudzenia jak skórę zdrapuję szponami
Prawd piołun cuci wonnością złowrogą

Kurhan ci usypałam gdy byłeś gdzieś obok jeszcze
Odwagi zabrakłoby mi na kwiaty
Dla prochów nie starczy dziś we mnie pomieszczeń
A dłońmi dwa niepoznane wciąż światy
Tu wszystko niemal tak przypadkowe ulotne
Przysiąc by można że tego nie było
Doliny jałowe i nieżywotne
Niebo zmuszają by złotem lśniło
Na wieczną pamiątkę
Ja pierwsza spoczęłam
Na laurach trucizną pojonych
W glebie, która mnie czulej przyjęła
Niż bliźni
Ich znam
Oddalonych

Duszno tu - wykołatał ktoś obcy
Ten sam rozelśnił śród cieni kandelabr
Firn gardło i dłonie w mufki przyoblekł
Bym nie sięgnęła po "Przebacz"

Najpopularniejsze wiersze

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
immortelle
Użytkownik - immortelle

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2020-05-17 18:28:44