Quantcast

Lot motyla - wiersz

Autor: marcinjodlowski
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

 

Słyszę
 dalekie echa
rozpierzchłych myśli
głosy w dziobach
obojetnych ptaków
echo oliwnej gałązki
w zamknięte okno
wkładam

gdzieś w głowie
zapalone światło
jak latarnia
na odległym brzegu
dotknąc nie mogę
patrzec tylko mogę
bo brzegi biskie
są tak dalekie

cisza -
cisza wokół
noc czekaniem na
światło
dzień na szarość
wieczoru
tylko cisza w weselne
 szaty na gody
ubrana

siedzę w kącie życia
z różańcem myśli
wytartych
czekam cierpliwie
na lot motyla
ku Słońcu

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeśeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy
O autorze
marcinjodlowski
Użytkownik - marcinjodlowski

O sobie samym:  Sentymentalny i uczuciowy romantyk lubiący nastrojową muzykę Enio Morricone. Kocham nieziemski głos Lisy Gerrard. Bliski sercu jest mi także blues i to, o czym mówi - o smutku, utraconej miłości, nienawiści, płaczu, tęsknocie i nadziei. Nostalgiczny czarny blues słuchany nocą, stonowane światło lampki, snujący się leniwie zapach wspomnień, dobra gorąca kawa i mój ulubiony fotel - to jest to, co wprawia mnie w dobry nastrój. Wierzę wtedy, że ten świat wart jest miłości. Lubię styl końca lat trzydziestych XX wieku. A w nim kobiety kolorowe jak kwiaty, cudowne jak miłość, delikatne jak motyle wiosny. Jestem typem samotnika. Bywam często zamyślony, czasem radosny. Łatwo ulegam nastrojom chwili, bo każda z nich jest niepowtarzalna w swoim przemijaniu.Nie ośmielam się twierdzić, że jestem poetą lub pisarzem.Coś jednak każe mi pisać - więc siadam do komputera i piszę. Wtedy ludzie i ich sprawy nie mają dla mnie najmniejszego znaczenia.  
Ostatnio widziany: 2011-04-29 22:22:51