reklama

Magia pewnego poranka - wiersz

Autor: ZiKo
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

 

ulicami jeszcze pustego o tej porze miasteczka

przechadza się siwo umaszczony koń fryzyjski

z kawałkiem postrzępionego powrozu na szyi

słychać stukot jego kopyt o kamienny bruk

a z okna na trzecim piętrze sączy się muzyka

nokturn 20 cis-moll Chopina opus pośmiertne

koń przystaje i przez chwilę strzyże uszami

kiedy z otwartej bramy wypada kundel dozorcy

i głośnym szczekaniem płoszy fryza ten

przewraca wózek mleczarza co się nagle pojawił

samym środkiem ulicy płynie mleczna rzeka

a tętent konia szczekanie kundla i krzyk

mleczarza zagłuszają ostanie dźwięki muzyki

i budzą miasteczko do życia tylko nikt nie chce

uwierzyć w historię o fryzyjskim koniu zasłuchanym

w tęsknych tonach nokturnu 20 cis-moll

Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
ZiKo
Użytkownik - ZiKo

O sobie samym: Piszę rymowanki takie bardzo proste, co się nazywają rymy częstochowskie liczę więc sylaby, jak sie na nich skupie, to wychodą słowa czasem bardzo głupie grunt, że się rymuje, że coś napisałem może wyszło słabo, ale dobrze chciałem
Ostatnio widziany: 2018-04-19 12:13:35