Maratończyk - wiersz

Autor: ATP
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

 

Każdego dnia mijam na swej drodze ludzi,

którzy odchodzą bezpowrotnie.

Składam swe myśli, w niezdarne słowa,

by określić kim naprawdę są.

Niewolnicy dnia codziennego.

Jestem jednym z nich.

Twarzą bez imienia, tworzącą historię,

której nigdy nie poznasz.

 

 

Bez wytchnienia biegnę przed siebie.

Dlaczego?

Wszyscy biegną, a ja nie chcę zostać w tyle.

Szklany świat powtarza,

że tylko zwycięstwo da mi szczęście.

Ja jednak nie lubię biegać.    

Wolałbym spacerować do odległych miejsc,

które zna jedynie moja wyobraźnia

i tylko starość może je odebrać.

Tego wyścigu nie wygra nikt,

wszyscy są przegranymi.

 

 

Człowiek w całej swej doskonałości,

otrzymał tylko dwie nogi,

ponieważ został stworzony,

żeby upadać.

 

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
ATP
Użytkownik - ATP

O sobie samym: Zapraszam do odwiedzin mojego profilu facebookowego gdzie również będą pojawiać się nowe utwory: facebook.com/pages/ATP/600471266686680
Ostatnio widziany: 2014-04-12 22:07:17