Marionetka - wiersz

Autor: Triturus
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

W starym lecz żywym teatrze jest scena
Gdzie sztukmistrz z aktorem toczyli swe boje
Jeden drugiemu pokazywał trofea
Króliki i role
Kapelusz i maska
Czekając na tryumf w oklaskach

Dzisiaj ta scena stała się moim domem
Ja na niej panem. Ja - stary manekin
W blasku reflektorów wyglądam jak omen
Karłowaty arlekin
Podwieszon sufitu
Wśród mędrca krótkiego zachwytu

Ktoś ciągnie za sznurki, ja tańczę jak grają
Uginam kolana i macham rękami
Bezustannie od lat mą bawi się wiarą
Prze zeń trzymany
Łańcuch wolności
Zapięty szczelnie na mej godności

Samozwańczy Neron trzyma w ręku kielich
Pełen gorzkiej krwi poprzednich tancerzy
Którzy przede mną na scenie ginęli
Wśród dźwięków talerzy
Z dziurami na dłoniach
Przecięte sznurki - kariera skończona

Milczenie jest złotem, mowa protestem
Pertraktować z nim nie warto w ogóle
Ochoczo więc przed nim szmatami szeleszczę
Bo jest moim królem
Jest moim panem
Twardym i zimnym jak kamień

Chciałbym być dzielny jak tracki Spartakus
Zerwać kajdany niewolniczej pracy
"My nie będziemy gorsi od proletariatu
Będziemy walczyć
W nam sprawie bliskiej
O ukrzyżowanie na drodze Appijskiej"

Choć tego nienawidzę to tańczę wytrwale
Ochrzczono mnie altruistyczną kukiełką
Dylematu więźnia jeszcze nie poznałem
Marionetki cierpią
Kaganiec uwiera
Zostaje taniec, sznurek, nadzieja

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy
O autorze
Triturus
Użytkownik - Triturus

O sobie samym: Tylko umarli widzieli koniec wojny... http://wierszekrakow.blogspot.com/
Ostatnio widziany: 2011-06-27 19:01:00