reklama

Marsjanie - wiersz

Autor: Sosna
Czy podobał Ci się ten wiersz? 1

Tylko w szumie wody kulista
pustynia nabierze koloru.
Coś zaczyna się dziać we wnętrzu.
Żadnych pytań.
Podobno jestem dobra
w sztuce przewidywania,

na razie rozumiem, czym jest
świat opuszczony przez władcę.
Wtedy słowo toczy się po orbicie
z wiatrem, nie może osiąść;

to ostatnia szansa, by powiedzieć
jak lot żelaznych ptaków
odczarował ziemię. Zostały rany.
W zamrożonej cząstce planety
zawodzi porządek, wszystko wysycha.
Ciepło odchodzi w przestrzeń,
ale powróci, mogę przysiąc.

Poranna mgła zamyka horyzont,
znieruchomiało czerwone niebo.

Są blisko, zbyt blisko

Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
Sosna
Użytkownik - Sosna

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2020-07-06 22:04:37