Może kiedyś się zdarzyło - wiersz

Autor: joanna53
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0


Dzień się chylił ku końcowi
mrok ogarnął ciemny las
młody rycerz w ciężkiej zbroi
szukał drogi dłuższy czas

Łatwo błądzić w takim lesie
pośród dębów olch i brzóz
gdzie się świergot ptaków niesie
echo odpowiada już

Tętent koni gdzieś w oddali
lecz mu już zabrakło sił
tu nie będą mnie szukali
upadł na dębowy pień

Noc nastała w ciemnym borze
zapadł w głęboki sen
przecież nikt mu nie pomoże
może jutro w biały dzień

Ale dni mijały wolno
jeden się za drugim wlókł
gdyby rana nie krwawiła
drogę by odnaleźć mógł

Minął tydzień może drugi
Ania z Kasią weszły w las
jedna z drugą drogę gubi
tu tak szybko biegnie czas

Popatrz tylko coś takiego
jakieś srebro o tam lśni
nie ruszajmy może tego
a nuż w nim pułapka tkwi

Nie bądź głupia podejdziemy
i sprawdzimy co to jest
później głowić się będziemy
czy to człowiek albo zwierz

Ja się boję mówi Ania
ale coś tam musi być
dosyć tego narzekania
bo tak nie zrobimy nic

Przeczuwałam że tak będzie
rycerz w ciężkiej zbroi tkwi
przecież dotrzeć miał gdzie indziej
czy oddycha może śpi

Najpierw pancerz uwolnimy
tu się liczy tylko czas
jakoś drogę odnajdziemy
może mu skropimy twarz

Gdyby las ten mówić umiał
pewnie by do dziewcząt rzekł
że ten człowiek prawie umarł
jaki go uzdrowi lek

Droga była ponad siły
a w ich oczach rycerz gasł
obydwie dzielnie walczyły
by przywrócić życia blask

W końcu im się to udało
przekroczyli chatki próg
szybko szybko szybko mamo
pomóż by oddychać mógł

Wszystkie trzy mu pomagały
coraz lepiej z każdym dniem
i tak mało prawie spały
nie miał czasu nadejść sen

Ojciec z lasu przyniósł zbroję
przecież to dostojny gość
a tu skromne progi moje
może popaść nawet w złość

Komu życie swe zawdzięcza
rycerz łatwo prawdę zgadł
że przed sobą mają księcia
co w pułapkę wroga wpadł

Ledwie cały uszedł z życiem
i podążył w ciemny las
pościg zaś powrócił z niczym
chociaż szukał cały czas

Książę odzyskawszy siły
pokochał dziewczyny dwie
chociaż obie o nim śniły
której serce oddać swe

Długo by się zastanawiał
aż mu podpowiedział głos
obie godne miłowania
niech rozstrzygnie tutaj los

Tak się Ania księżną stała
na nią wybór księcia padł
dalej z siostrą się zgadzała
ją pokochał księcia brat

Dwa wesela się odbyły
w uroczystym dniu wspaniałym
siostry za mąż wychodziły
sercem zaś kochając całym

Ta historia się skończyła
warte było poświęcenie
miłość nigdy nie wybiera
ale prosto z serca płynie

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.