Może tak kiedyś... - wiersz

Autor: emilo1
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Ułożyła sie pogoda w błękit
Wiatr kręci nuty i zawija ton
Kwiat widownią na uczucia
Podaje blask i upiększa plenery
Poranek na łące a motyle jak latawce
Kolorowym upiększają blaskiem
Kołyszące się wysokie trawy
W których chowają się biedronki
Wookoło drzewa spoglądają mądrością
Na ten plac zabaw jakby
I komentują kołysząc gałęziami
Te starsze jak wieszcze i wyrocznie
Na niebie ptaki jak patrol
Patrzą z góry czasem zabierając
Z daleka opowieści dla sowy
Zostawiają w skrzynce aż się obudzi
Strumień nieopodal który szemrze
Jak autostrada, przenosi upadłe gałęzie
Na tych tratwach podróżnicy mali
Ze szczyptą powabu płyną kilometrami

Chciałbym odpocząć tam
Kładąc się po środku wśród zieleni
Spojrzeć głęboko w górę w niebieski obraz
Uciec wysoko myślami beztrosko
Przywołać uśmiech i skore westchnienia
Zwabić tym bujnym małym światem
Miłość Ciebie z daleka
Popłyniemy wtedy razem w marzenia
I przykryje nas ten puch czułych pocałunków
W zapomnieniu o troskach i żalach
Obok siebie w jednym ciele

Bądźmy tak kiedyś.. może na zawsze

Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
emilo1
Użytkownik - emilo1

O sobie samym: Piszę, może ktoś czyta, może zrozumie. Będę pisał nawet jeśli powiedzą, że nie umiem.
Ostatnio widziany: 2017-10-09 20:39:56