Nietypowy gość - wiersz

Autor: krasu
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Przyszedł o nietypowej porze

Kiedy mieliśmy już zamknąć.

Podałem grzecznie menu

I pytam co chciałby zjeść.

jestem literaturożercą

Przepraszam czym?

Byłem zaskoczony.

Po prostu jem książki

Odparł.

może być książka kucharska?

Tak

Podałem mu więc

Wyjął z kieszeni mały ostry nożyk 

Po pierwszym kęsie przemówił.

Homary w akcie miłosierdzia 

Wypuszczamy do stawu

a z cytryn do sosu robimy lemoniadę

Pozwoli pan, że

Zabiorę resztę do domu i schował nadciętą książkę do

Torby.

Ile pracę?

40 złotych.

Proszę i wręczył mi 3 kałamarze.

Już zniknął.   

 

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
krasu
Użytkownik - krasu

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2020-08-08 20:00:07