Obietnica - wiersz

Autor: Barbarella
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Nie będę sobą, gdy znów się spotkamy.

Stłumię emocje, otoczę je murem nieistotnych słów. Już ćwiczę: dłoni podanie lekkie i opanowane, głowy skinienie płytkie i formalne.

Ton głosu? Tylko grzeczny. Uśmiech? Tylko życzliwy.

Zostają oczy... Nieusłuchane wieczne dzieci mojej tworzy. Wiem dobrze, że ich nie powstrzymam - -

obiegną Cię całą z nieokiełznanej radości spotkania.

Naszepcą Ci do ucha całe mnóstwo wstydliwych głupstw.

Zarzucą Ci na szyję ręce drżące, od czubków palców po łokcie, po szyję, po uszy kochające.

Obłapią Cię całą małymi, psotnymi rączkami.

Wyznawcy głupiej wiary - kocham, więc będę kochany!

Aż wreszcie nic z ich pędu nie zostanie, aż na powrót staną się tylko oczami.

Pełnymi głupich łez oczami.

Najpopularniejsze wiersze
Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.