Opowieść o Księdze Życia - wiersz

Autor: nocnyskorpion
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Stos ksiąg umiera
Dawno martwego autora.
Nieme stronice krzyczą
W strumieniach płomieni.
Po bladych literkach
Ogniki zapomnienia skaczą
W żałobnej zabawie.
Znudzone zapałem opadną
Zostawiając proch i pył.
Bo prochem i pyłem jesteśmy.


Tak i nasz Biały Kruk spłonie.
Nie zostanie po nas nic.
Nic, co cenne ponad martwe życie było.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
nocnyskorpion
Użytkownik - nocnyskorpion

O sobie samym: Nie, marzycielką nie jestem. Może jedynie roześmianą nastolatką próbującą odnaleźć siebie. Śnię, gdy mam ochotę i zapamiętuję tylko dobre rzeczy, by mieć co pamiętać. Życie traktuje, jak coś, co zostało mi raz dane i nikt mi tego nie odbierze. A gdy żyje się myślą, że zawsze możesz wrócić na ziemię, to żyje się weselej.
Ostatnio widziany: 2018-04-03 14:58:58