opowieści strychowe - wiersz

Autor: jaceksla
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

wszedł na strych

jak dawno tu nie był

rozejrzał się powoli

pełno różnych rupieci

ściany w pajęczynach

tworzyły ciekawy klimat

gdyby było posprzątane

byłby zwykłym strychem

a tak gdy wchodził tu

czuł jakąś aurę tajemniczości

ale tak przecież musiało być

bo tu znajdował się sarkofag

w którym spoczywała jego miłość

uniósł delikatnie wieko kufra

wszystko było jak wtedy

gdy chował to do środka

zasuszona róża którą miał jej dać

blejtram na którym miał

namalować jej portret

niezapisane pamiętniki ich życia

pusta buteleczka na łzy

które miała wypłakać szczęściem

nienadpalone nawet świece

z ich romantycznych kolacji

pierścionek nieznający dotyku palca

usiadł na jednym z dwóch foteli

jej nieobecną dłoń wziął swoją

i zaczął szeptem opowiadać

co wydarzyło się od ostatniego razu

od ostatniej strychowej rozmowy

................................................

na jego ustach tlił się uśmiech

Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
jaceksla
Użytkownik - jaceksla

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2011-11-22 17:46:12