Ostatnie błyski - wiersz

Autor: Sosna
Czy podobał Ci się ten wiersz? 3

Nie umiem utrzymać szczęścia.

Miasto żegna ulewnym deszczem,
odjeżdżamy od siebie.
Twój bagaż jest realnym światem,
mnie nęci wyimaginowany.
W stukocie kół mięknie krajobraz,
tracimy ostrość widzenia.

Liczę przystanki - każdy zostawił
promień, gorący jak dłoń serafina;
nie odwracamy się, za mało czasu
by dopełnić brakujące słowa
  - wybór jest jeden.

Już nic lepszego nie wymyślę,
a ty,

niczego nie dopowiesz.

 

 

 

 

 

 

Najpopularniejsze wiersze
Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
Sosna
Użytkownik - Sosna

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2021-06-20 19:02:11