Panaceum - wiersz

Autor: jkz007
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

 

postawić stopę na pękniętej płycie trotuaru

to przynosiło pecha a szkoła była pod górkę

tak od czasu spadających kasztanów

poprzez zimowe zaspy aż do wiosennego kwitnienia

kiedy park złocił się kaczeńcami i fioletowiał tajemnicą

 

ścieżki ścieliły się porami roku

rozmytymi kolorami wychodziły lub znikały w ziemi

za drzewami które rosły jak wspomnienia

na odległość pierwszego pocałunku

który jeszcze niczym rajskie jabłko wydaje się najsłodszy

 

znów przemierzyć tę drogę choćby po omacku

wywęszyć ścieżkę naznaczoną zapachem dni

ze światłem zamkniętym w dłoniach wtedy niedocenianym

nanizać jak paciorki na żyłkę lekką pewność bytu

lek na strapienie na rozterki na starość

 

Najpopularniejsze wiersze
Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
jkz007
Użytkownik - jkz007

O sobie samym: w większości przypadków w ogóle się nie staram
Ostatnio widziany: 2019-11-17 13:59:33