reklama

Paryż, Francuzki i nasze delicje - wiersz

Autor: kasztan
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Francuzki ponoć z miłości słyną,
uczą się kochać, nim się rozwiną.
Jeszcze nie kwiaty -  pączki dopiero
a już teorię z praktyką dzielą.

Kiedy Francuzka szepcze do ucha,
to jakbyś dźwięków muzyki słuchał.
Uwodzą niczym syrenie głosy,
piękne i czyste jak krople rosy.

W głowie się rodzą cudne obrazy:
naga kobieta na dzikiej plaży;
fala namiętnie o skały pluska,
no i do tego miłość francuska

Pola Elizejskie usłane kwiatami,
lecz gdzie im się równać z naszymi różami!
Tamte pachną chemią, fabrycznym wywarem
a nasze czereśnią i słodkim nektarem.

Wspomnę jeszcze o Placu Pigalle tak zwanym,
na którym kwitną najpiękniejsze  kasztany.
Tam zgrabne i chętne kasztanki znajdziecie,
o talentach obcych biednemu poecie.

Tutaj dodam ukłon w stronę mojej pani -
nie znalazłem w świecie drugiej takiej łani.


Żadna tam Francuzka czy inna niewiasta
nie sprosta urodzie córom ziemi Piasta.
Niech się inne nacje pawią i indyczą,
ale nigdy pliszka nie będzie orlicą.

Najpopularniejsze wiersze

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
kasztan
Użytkownik - kasztan

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2021-04-19 21:40:31