poranek o smaku czereśni - wiersz

Autor: kasztan
Czy podobał Ci się ten wiersz? 3

pościel spłynęła z cichym szelestem
promienie słońca zakradły się
przez szpary w zasłonach
przysiadając na odsłoniętych piersiach

które niczym fale wznosiły się i opadały
jakby zapraszały by się w nich zanurzyć
uklęknąłem obok łóżka
zafascynowany erotycznym tańcem

czując niemal mistyczne uniesienie
wdychałem zapach rozgrzanego ciała
wodząc opuszkiem palca wokół czerwonych sutek
soczystych i kuszących jak czereśnie

w narastającym podnieceniu
skubnąłem wargami by je spróbować
w niebo uleciało ciche westchnienie
o smaku słodyczy

dłonie powędrowały niżej
odkrywając zaokrąglone biodra
ustami podążałem w stronę pępka
goniąc światłocienie

właścicielka czarodziejskiego ogrodu
zaczęła leciutko pojękiwać
balansując na pograniczu jawy i snu
jakby pragnęła tę chwilę zatrzymać

mieszkanie wypełnił zapach namiętności
językiem otoczyłem kobiecość
która pod wpływem ciepła
zaczęła się otwierać jak kwiat na słońce

płatki pokryły krople rosy
jak diamentowy deszcz pełen pożądania
nagle uśpiona czarodziejka obudziła się
przyciągając mnie do gorącego łona

zagrzmiało a może to burza zmysłów
ogarnęła nas płomieniami
skryliśmy się w sobie przed światem
granice zaczęły się zacierać
aż znikły

Żonie - w szóstą rocznicę ślubu
Wrocław 15.VI.2019

 

 

Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
kasztan
Użytkownik - kasztan

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2019-10-08 17:26:56