Przedpołudnie - wiersz

Autor: zibi16
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Jestem pogodzony. Obiad się gotuje
i myśl – że starczy na piwo.
Okna zaszronione; sąsiad
piętro wyżej
przyduszony samotnością.
Jeszcze ciepłą kawę chłepcę
i myślę.
Jak zakończy się dzień? Czy znowu
w podróż wyruszę szukając siebie?

Jestem pogodzony
buntem w wodospadzie dnia.
Świńska noga podarowana przez sąsiada
w garnku opowiada smak
rodzinnej sprzeczki nad talerzem.

Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
zibi16
Użytkownik - zibi16

O sobie samym: Napisz kilka słów o sobie
Ostatnio widziany: 2019-10-14 16:29:42