Przejście - wiersz

Autor: Sosna
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Gdy zamknę oczy dostrzegam więcej;
tym razem czarna plama nie od razu
układa się w obraz. Oddycham
światłem - przychodzi ta chwila.

Spieszę się,

niebawem wszystko zniknie
za kolejnym rogiem: tłum, miasto,
tak dobrze znane ciepło dłoni.
Znajomy zbiór dźwięków, zapachów
przybliża się i oddala.
Dobrze, że nadal jesteś chłopcem
buszującym w zbożu,
ja też nie stałam się kimś innym.

Zatrzymanie nie przynosi ulgi.  

 

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy
O autorze
Sosna
Użytkownik - Sosna

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2017-10-15 11:43:24