przemijanie - wiersz

Autor: robal71
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

z drzew spadały niczym motyle
pożółkłe liście dębu
alejką starsza pani szła
z drewnianą laską w ręku


za nią zaś wolnym krokiem człapie
nie znanej maści rasy przyjaciel
i tak z łapy na łapę z nogi na nogę
wpatrzeni w kamienną podłogę


idą i milczą zapamiętując świat
który każdego dnia innym się staje
i coraz wolniej z łapy na łapę z nogi na nogę
znikają w kończącej się gdzieś drodze

Najpopularniejsze wiersze
Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy
O autorze
robal71
Użytkownik - robal71

O sobie samym: wchodząc na strych odczuwam dziwny stan ... rozjaśniam się wtedy ...
Ostatnio widziany: 2018-10-20 12:20:14