Przygoda ze szczypawką - wiersz

Autor: EdwardSkwarcan
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

musiałem iść z Jolą na zioła wieczorem

wszystko wina mamy bo nie miałem chęci

i zamiast do baru – też wybrała porę

przepadło mi piwo - wianek chce poświęcić

 

trzeba znaleźć grzmotnik i wypatrzyć sporysz

macierzanka w koszu został nam rozchodnik

cierpliwie szukając mimo nocnej pory

zbieraliśmy zielsko zmęczeni i głodni

 

prosiła dziewczyna żeby chwilkę spocząć

myślę siła wyższa – usiedliśmy w trawach

to zbyt ryzykowne kończyliśmy nocą

i zamiast do domu ze skorkiem przeprawa

 

nie dość że na miedzy urosła pokrzywa

jest trochę goręcej na udach bąbelki

zdejmuje bluzeczkę - robak zaczął szczypać

potrafi dokuczyć chociaż tak niewielki

 

zdzierając biustonosz – znajdź go - krzyczy - nie patrz

więc zgodnie z rozkazem zamykam swe oczy

sprawdzam po omacku ten kawałek nieba

on mnie wnet zagryzie – dziewczyna się boczy

 

cóż mi pozostało – szukać do północy

wszystko przez szczypawkę potrafi napsocić

to dłużej nie można - mama na mnie psioczy

nie wie że się trafił z Jolą „kwiat paproci”

 

Najpopularniejsze wiersze

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
EdwardSkwarcan
Użytkownik - EdwardSkwarcan

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2019-04-29 22:46:58