"REPTYLIANIE..." - wiersz

Autor: zebra_k
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

złudne dymem konstelacje zbliży
jadowity językiem zwilży pamięć
układu licznych gwiazd pożądkiem
harmoni biesiadą rozsądku za stołem
zwad kosmos kolebka rozstań
na pieżynah hłodu mgławic wisior
księżyców wystawnych z bożego
dekoltu na trajektorie płonących
słońc popękaniem tuleją czarnych
dziur zmierzam krótko ja trwały
podróżnik wśród was szeleszczy
powietrze mijaniem mimohód
truhlejącą cytadelą spojrzeń jak
kilimem na stykach zwarć nadążam
wiecznym za mrokiem świadkiem
nieszczęść czyli dramat jak światłem
w tunelach uderza błyszczy ...myśli
każdej wątłym przejawem _potem
łowie troje okiem na sklepieniach
szesnastokonny dyliżans wrażeń
_bawi to jak dziecięca karuzela
z biletem w jedną stronę _natrząsem
kapitulacyjnych flag ponad słowem
rozpromieniony spadkobierca oznak
wzorowy życia bijący majestat OMM
sercem ruchliwy kandelabr _narazie
jak planeta ziemia oto śmietnik nad
przestwór oblany błękitem i krawędz
("REPTYLIANIE..." Dyd.Szklanej rybie 17.II.2021 ZeBrA_k)

Najpopularniejsze wiersze

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
zebra_k
Użytkownik - zebra_k

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2021-02-25 22:24:15