Śniłem o Wenie w piaskach czasu - wiersz

Autor: Slash
Czy podobał Ci się ten wiersz? 1

Otworzyłem oczy

Kosztem własnego życia
Jestem jak Ikar
Który na gałęzi przysiadł
Rozdarty pomiędzy
Krokiem naprzód
A sprzyjającym wiatrom

Wykonuje taniec deszczu
By zamknąć oczy
By dotknąć wody życia
I sie nie zmoczyć
Choć przekonują mnie
Bym tańczył jak oni
A sęk w tym
Że w walcu z nimi
Achilles patrzy na pięty

Przytulam swój sen do piersi
Tam wszystko jakby
Na innej taśmie nakręcone
Tam każdy jest mówcą, lektorem
Że uczelnie składają oferty
A pośród otwartych oczu
Język nie skleja koperty

Jakim ptakiem byś był
Gdybyś był nim?
Gdzie szukałbyś sensu istnienia?
Gołębiem wśród świętych?
Orłem wśród wróbli?
W czym wolna by była twa dusza?
Tonacji byś szukał jako kanarek
Czy ognia we wnętrzach Prometeusza?

Muza mnie ciągnie poza widnokręg
Widzę jej dłoń nad linią horyzontu
Jest deszczem pustyni
Kierunkiem wędrówki
Oazą co gasi spragnienie wielbłądów

Widziałem Cię chyba z każdego profilu
A dalej nie znam twojego imienia
Nie umiem zawołać kiedy odchodzisz
Na dzień, miesiąc, lata
Nie mówisz na ile
I szukam Cię tylko pośród piramid,
Miast, gór, lodowców
I raf koralowych

Dlaczego? Już chyba sam straciłem wątek
Spotkanie cie wciąż czuje jak początek
Jesteś Atlasem wśród map ludzkich błędów
Obrazem z rozlanego atramentu

Widze twe oczy
Zwiedzając powieki
Obraz mi bliski
Mym dłoniom daleki
Wzrok pełen miłości
Powstały z jadeitu
Sens wojen
Kwiat uczuć
Kamień alchemików

Nie wszystko złoto co sie świeci
Wyjątkiem są perły sycące natchnieniem
Lecz zamknij sezam
Bo nie chce byś za mnie
Świeciła oczami

 

Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
Slash
U�ytkownik - Slash

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2019-08-02 16:52:31