Sobieradzik - wiersz

Autor: beroes
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Sobieradzik
 
Rankiem, skoro świt,
kiedy wszystko śpi
wstaje Maryś z wykrzyknikiem
wsuwa kapcie i
chyżo bieży by
spełnić siebie z niemym krzykiem
To już nie co bądź
trzeba go wziąć w dłoń
i popędzić, ruszaj stary
Tylko ty mi grzeczny bądź,
nie załamuj się i wciąż,
nie zawódź mojej wiary

Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
beroes
Użytkownik - beroes

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2020-10-26 20:48:26