Starość - wiersz

Autor: rymierz
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

 

 

Przychodzi zwykle w nocy
przemyka się i skrada
niepostrzeżenie
przenika przez ściany
dostosowuje krok do rytmu
ściennego zegara
za kotarą snu wyjmuje swoje pieczęcie
piętnuje ciało
srebrzy i wyrywa włosy
marszczy nakłuwa skórę barwi
sinym inkaustem
wykoślawia nogi i ręce przygina
kark i plecy
grzebie w ustach psuje zęby
na siatkówce oczu zostawia ślady
brudnych tłustych palców
uchyla drzwi i wpuszcza
nieproszonych
samotność choroby i ból
tańczy z nimi na stole dumna
ze swej roboty
o świcie odchodzi obiecując że
wnet powróci
na łazienkowym lustrze
zostawia
nabazgrane czarną szminką
swe odbicie

 

z tomiku: Wędrówka do Slońca. Progres, Pieszyce 2013

 

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
rymierz
Użytkownik - rymierz

O sobie samym: Niech o mnie mówią moje wiersze, w nich są prawdy najszczersze...
Ostatnio widziany: 2019-08-07 05:48:57