Światło i ciemność. - wiersz

Autor: Rinoa017
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Siedziałam spokojnie, Nad morzem... Coś puknęło mnie w nogę... Mała butelka wędrująca przez morze. A w butelce wiadomość. Czy do mnie? Nie wiedziałam. Rozejrzałam się spokojnie. I choć noc już przyszła, Pokazując swój piękny, Srebrny księżyc, Otworzyłam buteleczkę, List wyjęłam, Czytać zaczęłam. "Jest coś takiego, Co zawsze sprawi, Że wrócę do ciebie, Jak do światła." A ja co mam zrobić? Bo ze mną jest tak... We mnie jest coś, Co zawsze będzie Mnie prowadziło ku ciemności... Moje serce zostało tam, Gdzie mój ukochany, A moja dusza, Zanurzona została w ciemności... Zawsze wrócę do światła, A gdy już tam dojdę, Zawrócę, Wrócę w ciemność. Będę upadać, By powstać. Będę powstawać, By upaść. Spojzrałam na bladą tarczę księżyca, Gorzko zapłakałam. Tu był mój dom. Tu już miałam zostać, Choć gorąco pragnęłam Wrócić do światła. Zamknięta w sobie Wstałam, By móc zacząć nowe życie... Życie, Które zawsze zwrócone będzie ku ciemności, A dążyć będzie ku światłu... To była obietnica, Którą złożyłam słońcu... I księżycowi. Słońce miało mnie nie oglądać, A księżyc... Miał co noc mnie głaskać, Czesać me włosy... Spotkał mnie ten los... Los wygnańca... Zostałam wygnana... Z królestwa światła... Cicho zapłakałam. Odeszłam w cień I zniknęłam wszysctkim z pola widzenia. Nie chciałam, Aby ktokolwiek mnie zobaczył...

Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
Rinoa017
U�ytkownik - Rinoa017

O sobie samym: Nie ma dobrej i złej strony. Są tylko dwa punkty widzenia...
Ostatnio widziany: 2019-07-14 10:20:46