Święty Walenty - Święty Walnięty - wiersz

Autor: art_roxana
Czy podobał Ci się ten wiersz? 1

Kolejny raz krzyczałam bezsilna,
kolejny raz płynęło z mych ust,
i chociaż już jestem spokojna, stabilna,
niestety Walenty pociągnął za spust.

Nie wiem dlaczego znów padło na mnie,
nie wiem dlaczego znowu ja,
przyszedł do mnie, w nocy, na śnie
dlatego jestem taka zła.

Bo zabrał mi kolejny sen,
bo zabrał mi świadomość znów,
popsuł mój kolejny dzień,
zostawił ten przeklęty ból.

Głowa moja zaraz wybuchnie,
mięśnie mam beznadziejne tak,
język ciągle jeszcze puchnie,
skronie ściska- niech to szlag!

Mówią: "Walenty to patron miłości",
u mnie Walenty tylko mąci w głowie,
przyprawia o dreszcze i koszmarne mdłości,
rujnując mi życie i zdrowie.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
art_roxana
Użytkownik - art_roxana

O sobie samym: Cenię sobie uwagi innych. Wszelkie rady i sugestie są zawsze mile widziane. Miło mi, gdy po odwiedzeniu mojego profilu ktoś zostawi po sobie jakiś ślad i podzieli się swoimi przemyśleniami. Jestem amatorką i zdarza mi się robić błędy. Czasem moje myśli są niezrozumiałe, przynajmniej na pierwszy rzut oka, co staram się korygować. Pisanie to moja pasja i hobby. Szanuję zdanie innych i oczekuję, że inni uszanują moje.
Ostatnio widziany: 2020-01-17 17:06:48