syndrom Don Kichota? - wiersz

Autor: anhelus
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

topiony plastik

spłynął na moją szyję

kształtem kołnierza

usztywniał i palił

 

potem

mętne widzenie

bieg

półkroki

czołganie

do ławki

byle oszukać zmysły

 

bez amputacji się nie uda

ze skórą trzeba to wyrwać

tylko jako kaleka

mogę stanąć

ponad  twoją destrukcją

 

Najpopularniejsze wiersze

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.