Syria - wiersz

Autor: melkart1
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Chodź ze mną na ulice Damaszku.

Chciałbym popatrzeć na kobiety schylające glowę,

poczuć zapach krwi bijący z gruzów.

Chodź ze mną ulicami wiszących tragedii,

żeby uczcić pamięć poległych, którzy górnolotnie mamrotali

ahlan wa sahlan strzelając sobie wzajemnie w ciała.

 


Na chodniku leży człowiek.

Zastygł w modlitwie do Boga – ktoś rzeknie, że był niewierny.

Może sunnita, nie wkluczone, że szyita.

Spójrz. Z wyrwanego okna wygląda blado-brudne dziecko.

Strzepuje kurz z włosów.

Wojna złych z gorszymi.

 


Co pozostanie z tolerancyjnej Syrii,

gdy trupy zostaną zasypane i zakonserwowane tylko w podręczniku?

Dzieci niosące zieloną flagę, skąpano

życiem umarłych.

Upadłe bloki, zniszczone meczety...

Aleppo? Gdzie bazar Aleppo?

Mord, gwałt i nienawiść.

Widziałem, jak ktoś wykroił serce poległego;

w radosnym amoku triumfu krzyczał:

"Allah Akbar", po czym zjadł jego część.

Muhammad, płakał kurzem pobojowiska...

 


Świecie przenajgorszy – znów milczysz!

Syria wyrasta na nową córę KL Auschwitz-Birkenau!

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
melkart1
Użytkownik - melkart1

O sobie samym: Człowiek późnego renesansu
Ostatnio widziany: 2020-09-20 10:40:08