reklama

Szmaragd - wiersz

Autor: panda
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

łagodnie krok po kroku wiatr mysli unosi Siedzę tutaj, noc już dawno, jestem sam Słucham jak gra cisza, lekki powiew uśmiech przynosi Przedemną stolik jasny, a na nim w szachy gram Co tutaj robię o drugiej w nocy, tkwiąc w bezruchu jak słup soli lub porzucona gnijąca skrzynia Patrzę na zdjęcie - panorama miasta w białym puchu Ostatnie chwilę szczęścia zniszczone jak wydrążona dynia wydarte z codziennej waliki mojego zycia o pomyslność Czuje je doskonale mimo, że tak dawno je przeżywałem Muszę przyznać dobrą mam pamięć - istnienia gość niedzielny, co zostanie stracony, tylko tyle wygrałem Szmaragd nieszczęścia w swojej ręce trzymam w uścisku Nie można go roztrzaskać, ani zniszczyć miłością lecz może zabić. Nie usłyszycie nawet rozpaczy pisku Czarne chmury na niebie, jeśli mam umrzeć to z godnoscią na ustach

Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
panda
Użytkownik - panda

O sobie samym: 20lat na karku Ideał Wiersza? Stare Dobre Małżeństwo- Blues dla Małej.....
Ostatnio widziany: 2009-07-16 23:25:03