...Ten... - wiersz

Autor: Yuki
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Strachem błyszczy, świt przyćmiewa,

to co zniszczy, wiatr rozwiewa,

to co kocha, trwa na wieki,

nienawiścią spala rzeki.

Jakże piękny w swojej nędzy,

jak bogaty bez pieniędzy,

tak jak lord rozkazy daje,

służy wiernie jak lokaje.

Zaś na wieczór, gwiezdnym blaskiem,

niczym czystym złota piaskiem,

Jako władca i król nocy,

złości wrogów swej przemocy.

Tak majestatycznie podły,

nie pomogą płacze, modły,

jakże miły w swej wredności,

tak przepięknie łamie kości.

Krzyk i lament jego muzą,

rozpętane złości burzą,

ukojone ciepłym głosem,

zmiennym i przebiegłym losem.

A spojrzeniem, niczym mieczem,

wrogów na kawałki siecze,

Delikatnie łzy ociera,

z oczu swego przyjaciela.

Zdrajcy serce z piersi wydrze,

bądź utopi w wody litrze,

Katem będzie, także księdzem,

i grabarzem, grzebiąc nędzę.

Prochem rzeki, świat oprószy,

niczym odgłos w wiecznej głuszy,

niczym ogień paląc stosy,

chłonie sercem bólu głosy.

Wszakże nocą, o północy,

zaśnie w końcu w swej niemocy,

Krwawą łuną otoczony,

Krwią tysięcy naznaczony.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy
O autorze
Yuki
Użytkownik - Yuki

O sobie samym: Snuje się niczym zjawa, ogłaszając światu obumarłe tezy, które natrętnie uświadamiają szarość rzeczywistości...
Ostatnio widziany: 2022-02-10 22:05:40