Twoje imię Gwiazda - wiersz

Autor: RoT
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Twoję imię to Gwiazda tak, to Ty błyszczysz nocą na niebie gdy nie ma chmur mogę stać, mogę siedzieć w marzeniach leżę lipcowym latem na kocu, miękką trawę czuję również glebę, naszą matkę Ziemie obejmuję ramieniem swoją miłość, piękną wspaniałą kobietę wtuloną we mnie, na czterech metrach kwadratowych nie istniej czas, za to z przestrzenią coś się tu dzieje ciepły wibrujący wiatr pól otacza nas zapachem traw i ziół serce powoli bije, słyszę to serce, wchodzę w to tempo to też moje serce delikatne dłonie artystki robione chyba na zamówienie na mojej skórze to.. to.. co się dzieje.. daleko od Gwiazdy doświadczam ogromu kosmosu jej oddech na mojej twarzy zdradza mi, że się uśmiecha dusza się raduje, wolna lata nad nami i zęby szczerzy mógłbym w to nie uwierzyć, ale wtedy bym tego nie przeżył Jesteś Gwiazdą miliony lat świetlnych wysłałas ten blask który widzę w chwili obecnej na niebie wypowiadam marzenie na głos.. ono już istnieje Gwiazdo, nie za ciepło , za ten blask kiedy umierałem, kiedy już nie mogłem wstać otrzymałem życie, zaszczepiłaś we mnie nadzieję opiekunko miłości jesteś w tej kobiecie miłością do mnie w mojej duszy tym ciepłem jakie zalewa mnie jej imieniem jesteś wspólnym spacerem kierunek przeznaczenie ten sam blask w jej oczach wyraża Gwiazda, to samo uczucie kiedy na Ciebie patrze dopóki świecisz.. wszystko potrafię zmienić, nic mnie nie zniszczy Głupiec się śmieje, przypomni sobie moją obecność wypełniam przestrzenią wokół Ciebie a Magia Chaosu jest moim narzędziem oczekując czegoś nie oczekuj tego ode mnie, daję dużo więcej, wręczam zanim zechcesz Gwiazdo mój świat to moje możliwości a dwadzieścia lat jest hipotezą moja czarna materia jestem początkiem, wypowiedz Gwiazdo swoje marzenie Uważaj bo jest Czarownik, który okrada ludzi on niczego nie wie, nie wie ze na jego karku fatum zaciska pętle Karma odebrała mu kamień filozoficzny i schowała go pod drzewem Zjawiam się tam gdzie chce, moze chcesz go obejrzeć? Gwiazdo wiem co myślisz.. niesamowitość i wszystko się na raz wszędzie dzieje a może życie to ciągła improwizacja a nikt o tym nie wie.. jakie to ma teraz i tutaj znaczenie kiedy nie mogę się skupić kiedy wokół ganiają się cienie tam coś stało chwile za plecami coś przemknie Nie bój się.. Diabeł to mój rodzony starszy brat na mnie przeszła jego klątwa dzięki niej nic Ci nie grozi Gwiazdo przecież znasz prawdę, opiekunko magii i sił tajemnych najwyższej protekcji mądrości i wiedzy Choć ze mną przedtsawię Ci Fart, chodźmy po mału, chodźmy po małuna plaży Pourville, przecież ją znasz nawet student sztuki jej historie zna historie jej nadal w powietrzu unosi wiatr To są góry, chyba je znasz? jest tu tafla spokojna jeziora głęboką wodą jesteś kroplą tym żywiołem drążysz skałę głaz tyle wiem o wodzie wbrew temu co piszą w podręcznikach nie wiatr ale ogień drąży moją duszę, niosę też jakiś dar.. Zimno .. to nie ja Zatracić się na tym kocu mogę tak trwać moge to przedawkowywać nawet mogę sam na nim leżeć mogę patrzeć w górę na ten blask i chociaż życie nasze nic niewarte: evviva l'arte! a i tak na przekór ostatnim tchem wybiorę jedną z nichbo ten ich blask ten sam w oczach przyszedłem tu coś zmienić rozliczy mnie czas

Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
RoT
Użytkownik - RoT

O sobie samym: ADESSE INTER MODUM
Ostatnio widziany: 2020-04-12 06:53:31