W mroku ukryta esencja mego życia... - wiersz

Autor: akrotama
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

językami promieni do ciebie przemawiam gdy ciało swe zanurzam w ognistej tafli zapomnienia.... pieką mnie plecy... od dziesięciu przykazań... mam alergię na fałsz i obłudę... czerwone duchy zorzy polarnej oplatają me powieki chroniąc cię przed piorunującym spojrzeniem... dożyjesz poranka... widzisz tego konia? leci bez skrzydeł udając pegaza... zaraz jednym słowem sprowadzę go na ziemię... spadł jak meteoryt... a ja płonę... czy cierpię za miliony ślepców? popatrz już się wypalam... popiołem mych rozkoszy wniknę w twój krwioobieg... trując cię kanonadą zakazanych myśli... z prochu powstałam...w proch się obracam... a feniks drwi z mego przeznaczenia...

Najpopularniejsze wiersze

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy
O autorze
akrotama
Użytkownik - akrotama

O sobie samym: "Kiedy publiczność określa jakieś dzieło jako niemoralne, to znaczy, że artysta powiedział lub stworzył piękną rzecz" autor: Oscar Wilde
Ostatnio widziany: 2011-08-04 23:15:15