W nocy z niemocy - wiersz

Autor: art_roxana
Czy podobał Ci się ten wiersz? 1

Znów spanikowana, szeroko otwieram oczy,
przede mną okno ze spokojnym widokiem,
Firanka ani drgnie... ta mordercza cisza.
Zamykam oczy, a za mną drzwi.
Wiem- zamknięte, a serce się tłucze,
jakby zaraz ktoś miał wpaść.
Rozdygotana z poczucia winy, że być może znów byłam za głośno.
-Mamo, nie przychodź- myślę sobie... i znów zapada ciemność.
Jak długo, nie wiem, ale wracam z niemym krzykiem.
Drzwi, teraz przede mną- zamknięte,
a okno za mną już wita pierwsze promyki.
Zbiera mi się na płacz, w środku strach,
znów jakiś głos a przy mnie nikogo.
Muszę wstać, choć nie mogę,
zupełnie jakbym znów uczyła się chodzić.
Gdy wracam, serce dalej łomocze, więc naciągam koc,
by nie widzieć,
by nie słyszeć,
-Mamo, nie przychodź- proszę cichutko.
-Nie patrz na mnie teraz, choć tak bardzo się boję,
Twoje łzy, gdy patrzysz tak na mnie, ranią mnie jeszcze bardziej.
Niedługo znów będzie dobrze.

 

 

~ z serii: Epilepsja, druga twarz.

Najpopularniejsze wiersze

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
art_roxana
Użytkownik - art_roxana

O sobie samym: Cenię sobie uwagi innych. Wszelkie rady i sugestie są zawsze mile widziane. Miło mi, gdy po odwiedzeniu mojego profilu ktoś zostawi po sobie jakiś ślad i podzieli się swoimi przemyśleniami. Jestem amatorką i zdarza mi się robić błędy. Czasem moje myśli są niezrozumiałe, przynajmniej na pierwszy rzut oka, co staram się korygować. Pisanie to moja pasja i hobby. Szanuję zdanie innych i oczekuję, że inni uszanują moje.
Ostatnio widziany: 2019-09-15 19:58:56