"Wejście..." - wiersz

Autor: zebra_k
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

.

ptak rechocze echem _odległy JA
porannej mgle pienie się manewrem
świt ścieli chmurze zabawy purpure
gdy czas dławi wysokości figure
filigranową zasłoną przepaści
wziosły nogą ponad gumowym
morzem ziewam murem _splotem
lęku jak rybą przerażeń dźgam
oślizłą wode kapelusz pod grzybem
zakłuca cień _rozłamem porażki
lśni zasłoną gwiazd i chowa się
złośliwy plusk pyskiem niesię fale
ponad tafli wyspe _jak dryfuje lawin
zapach dokąd ślepnie martwy blask
porannej mgły _skwar _słońce żywe
energią aspiruje ...dalej nic nie trwa
pośpiech oceanu musująco hula
tkając krawędz a kołyske raniąc
balonem bujnych warkoczy i skałą
piasku o morskie dno _błyskawica
mięknie iskrą _puszystą migotu
wspinaczką _łzą lichych istnień
("Wejście..." 8.XI.22 ZeBrA_k)

.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeśeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy
O autorze
zebra_k
Użytkownik - zebra_k

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2022-11-24 00:26:09