Wstanę nigdy! - wiersz

Autor: Jakub Niedzielski
Czy podobał Ci się ten wiersz? 4

Chciałbym wrócić do krainy szczęścia.

Błagam, zamknijcie mnie w niej.

Chciałbym zostać we śnie niewyśnionym wszak do końca.

Tyle miałem lat przed sobą, tyle chwil,

które z chwilą przebudzenia, bezpowrotnie odtrącone

rozpłynęły się w zamglonym oku sępim.

 

Rzeczywistości! Ty suko okrutna,

to przez Ciebie giną sny.

Wróćcie mnie błagam do tej krainy.

Cudownej tej, jedynej, mojej. Nieodkrytej. 

Chciałbym w końcu żyć po swojemu,

zaskoczyć się szczęściem nieprzetrąconym błędem.

 

Morfeuszu, przyjmiesz mnie na staż?

Bezpłatny. Przecież wiem o co chodzi.

Nie strasz mnie, że nie wrócę. Może nie chcę?

Nie martw się o doświadczenie,

wszystko wypisane najdrobniejszym z druków,

nie by ukryć, lecz by zmieścić, ścisnąć, skręcić, wrzucić.

 

Odrzucono. Znowu mnie budzicie?

Choć jak wół napisane, śniadań nie przryjmuję.

I jak ten wół wstaję i idę… i idę… i idę… 

Nie potrzebne mi nieba. Bywałem tam nie raz, a raz po raz.

Piekło? Zęby zjadłem na podróżach do piekieł.

Szamani tam mnie witali. Tańczyłem. Grałem. Zatracony bez powrotu.

 

Nie wracam. Wróciłem. Umarłem. Przeżyłem.

Szczęście straciłem, pobiegłem, dogoniłem,

wyśniłem je na nowo. Jeszcze dalej, jeszcze piękniej.

Chwyciłem za barki, przytuliłem, odtrąciłem.

Stanąłem we szranki. Nie chciałem. 

Chciałem wygrać. Przegrałem. Przekręciłem się na bok i wstałem.

 

Najpopularniejsze wiersze
Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy
O autorze
Jakub Niedzielski
Użytkownik - Jakub Niedzielski

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2018-08-15 10:20:44