Wszystko rozsypuje się jak domek z kart - wiersz

Autor: zibi16
Czy podobał Ci się ten wiersz? 1

 

Wszystko rozsypuje się jak domek z kart.

Opasłe tomiska czułości na chwilę pozostają.

Pali jeszcze skórę słońce.

Dopóki czarny świt nie zawita w lustrze.

 

Moja mamo. Moja siostro. Mój ojcze. Mój synu.

Tak, to ja.

Rysuję znaki na niebie płochym oddechem.

Jeszcze pali słońce.  Więc to tak?

 

Byle jak. W słonecznej spelunie. Lecz jak miało być?

Jak w dzieciństwie? Które  wystarczało za wieczność.

Gdy oddech był oddechem, i zgraja przyjaciól przy tobie.

Gdy  procą wojowałeś z upiornymi wronami.

 

Wszystko rozsypuje się jak domek z kart.

Wśród gwiazd.

Lecz tu, teraz, ktoś na osiołku  wciąż w czyimś śnie.

Ma dać komuś odpowiedź.

 

Znowu przebrzmiały to sen.

Czas odpocząć.

Kapitanie.

 

 

 

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
zibi16
U�ytkownik - zibi16

O sobie samym: Napisz kilka słów o sobie
Ostatnio widziany: 2019-08-21 12:33:07