Lektura biografii znanych postaci czasami przypomina wizytę w ekskluzywnej cukierni. Fakty zaczerpnięte z ich życia przystrojone są lukrem emfazy, anegdoty i epizodyczne opowiastki zaś grzęzną więcej...
Na niewolniczym wzrastał chlebiezatrutym ziarnem wciąż karmiony.Dawał swą krew w każdej potrzebie historii własnej nieświadomy.Dzieckiem zabrany od rodziny,opieki matki, nauk ojca -wydawał się, sam sobie innym -skazanym na więcej...
I nadszedł ten dzień. Ada obudziła się ze strasznym bólem głowy, którego w żaden sposób nie mogła stłamsić. Nie pomagało nic, ani tabletki, ani kąpiel z jej ulubionym zapachem. Wyprawiła dziewczynki do szkoły i zbierała się do wyjścia, uważając, by nie zapomnieć niczego, co wziąć ze sobą powinna. Nie spostrzegła nawet, kiedy dotarła na przystanek autobusowy więcej...
Wciąż mam plany! Wywiad z Małgorzatą Kalicińską
- Po pięćdziesiątce, po wyfrunięciu dzieci z gniazda, zaczyna się dla nas nowy, dobry czas – to czas dla nas! Nie są konieczne totalne zmiany, rozwody etc, ale można się wówczas skupić na sobie, swoich potrzebach więcej...
Mówiono na niego Frencz. Wszyscy w miasteczku znali jego matkę, nauczycielkę w miejscowej szkole, oraz schludnego i zasadniczego ojca, trębacza w zakładowej orkiestrze. Po studiach, w połowie lat osiemdziesiątych, Frencz zaczął pracę w zakładowym archiwum, spodziewając się doczekać tam w spokoju emerytury. Apokalypsis \'89 pokrzyżowała mu plany. Rozpad rodziny i degrengolada ojca zbiegły się w czasie z rozpadem ustroju, a koniec komunizmu nastąpił kilka miesięcy przed śmiercią wycieńczonego alkoholizmem ojca.Kolejne próby odnalezienia się w nowej rzeczywistości zawodzą, rodzina i przyjaciele stają się raczej przeszkodą niż wsparciem; nawet, kiedy rodzi mu się syn, Frencz nie potrafi stawić czoła życiu. Powoli wchodzi na drogę, którą przed laty przemierzył jego ojciec.Opowieść o pewnym nieudaczniku nabiera w tej książce wymiaru symbolicznego i prowokuje do pytań. Gdzie w Polsce ostatnich dwudziestu lat było miejsce dla ludzi, którzy nie potrafili się przystosować?
Opowiadam historię lumpeninteligenta, dla którego polityczny przełom osiemdziesiątego dziewiątego roku, dokonany gdzieś tam, daleko, przez ludzi zupełnie mu obojętnych, nie był wybawieniem, ale pierwszym symptomem apokalipsy. To powieść o udławieniu się wolnością, o mieście, które nie wytrzymało zastrzyku adrenaliny, o naturze, która odebrała to, co jej wydarto.
Jarosław Maślanek
Jarosław Maślanek (ur. 1974) – absolwent politologii, dziennikarz, współredaktor tygodnika poświęconego rynkowi inwestycyjnemu. Zajmuje się głównie tematyką gospodarczą, pisał m.in. do „Polityki”, współpracuje z branżowymi miesięcznikami i portalami internetowymi. Pochodzi z Pionek k. Radomia, mieszka w Warszawie. Zadebiutował powieścią Haszyszopenki (W.A.B. 2008). W 2009 roku wziął udział w Europejskim Festiwalu Debiutu Prozatorskiego w Kilonii