Życie jest tak fascynujące dlatego, że każdy człowiek jest inny, a ta odmienność pozwala nam odkrywać, interesować się, wymieniać doświadczeniami i poglądami więcej...
napięciem wygniatam te myśli. kotłuję je w sobie zbyt ostro.
zgrzytamy w niejasnościach odrębnie, gdy zabijam uczucie zakaźne.
co którąś tam wiosną za wczasu, bo od niej się świat ci zaczynał.
wybaczam więcej...
Chyba Kacper nie zdawał sobie sprawy z tego, że bardzo mnie zranił tymi słowami. Bez słowa odeszłam, zalewając się łzami. Wiem, że to, co powiedział było wypowiedziane w gniewie. Niestety nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego strata naszego dziecka jest dla niego sprawą niegodną pamięci. Zapłakana weszłam do mieszkania Hipa. Byłam sama. Pospiesznie weszłam do sypialni więcej...
Wciąż mam plany! Wywiad z Małgorzatą Kalicińską
- Po pięćdziesiątce, po wyfrunięciu dzieci z gniazda, zaczyna się dla nas nowy, dobry czas – to czas dla nas! Nie są konieczne totalne zmiany, rozwody etc, ale można się wówczas skupić na sobie, swoich potrzebach więcej...
Kilkunastoletnia Ola zostaje półsierotą; traci matkę. Dojrzewająca, uwikłana w swoje sprawy dziewczyna uświadamia sobie, że nigdy nie zdążyła poznać prawdziwego oblicza rodzicielki, widzianej głównie z perspektywy rozkapryszonej dziewczynki. Próbując zrozumieć trudny świat dorosłych, świat minionej już epoki socjalistycznego ustroju, gdzie każdy był jednocześnie życzliwym sąsiadem i wrogiem, gdzie rządził donos, wyścigi o stanowiska partyjne i mięso spod lady, a za "zielone" można było wyrzec się wszystkiego, Ola rozpoczyna duchową podróż śladami matki. Matczyna karta biblioteczna prowadzi nie tylko do książek, ale i odkryć, które całkowicie zmienią Olę... I nie tylko ją. Klucz tkwi w niepozornej książeczce Juliana Tuwima.
Opinia czytelniczki:
To książka z kategorii "dla dzieci i młodzieży"
Jednak powracam do niej co kilka lat. Czytam z zapartym tchem, łzami strumieniami i wypiekami. Czytam i zastanawiam się w jaki sposób doszło do napisania tej książki, czy autorka stworzyła to Dzieło czerpiąc z własnego doświadczenia? Jeśli tak to jest mistrzynią własnej psychoterapii.
Przeplatana słowami Tuwima opowieść o nastolatce Oli, jej zmarłej matce- robolu, o ojcu i znajomych z poranionymi duszami, jest tak mocna, tak piękna i tragiczna, że nie sposób czytać jej nie poruszając własnego sumienia. Każdy grzech i grzeszek uczyniony wobec drugiego człowieka pali i rwie duszę.
Opowieść o pęeknej miłości matki do córki i córki do matki, choć córka musi i chce przejść trudną drogę by zmarłą już matkę pokochać prawdziwie i prawdziwie poznać. Mocna książka, chlasta i smaga nas prawdą, wymaga zastanowienia się i uwagi nad tym co zajmuje nas w codziennym życiu. Dla kogo jest najwięcej miejsca w nim? dla nas? czy dla drugiego człowieka, zwłaszcza gdy ten prosi o pomoc?
Nie słyszymy nie widzimy często nic. Wygodnie czasem nic nie wiedziec i nic nie słyszeć. Ale jest w nas coć co nie pozwoli nam tkwić w takim tępym pozornym błogostanie- to nasza dusza, sumienie!! Wyrwie się i zapłonie tak,że przyjdzie czas na rachunek . Byleby nie było za póżno.