Hymn na cześć koktajlu
 |
Tytuł: Hymn na cześć koktajlu
Autor: Erich Maria Remarque
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2006
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7301-876-1, 8
Ilość stron: 248
Cena : 35 zł Dodał:Kalina Beluch
|
|
|
|
"Hymn na cześć koktajlu" to zbiór krótkich opowiadań. Ich tematyka jest różnorodna. Daje się zauważyć jednak pewne motywy przewodnie. Są nimi przede wszystkim: wino, kobiety i... przyroda. Wiele miejsca poświęconego jest także samochodom oraz wojnie (opowiadania na te dwa ostatnie tematy są zgrupowane w cykle). Ale po kolei. Po pierwsze: wino. Jego pochwałę znajdujemy przede wszystkim w opowiadaniu "O mieszaniu ekskluzywnych trunków", gdzie znajdujemy takie słowa: "Wino sprawia, że poeci zaczynają mówić. Rozwiązuje język i kusi do gadulstwa- a kto jest bardziej gadatliwy niż poeci? Mamy tu do czynienia z napojem lekkiej radości życia; picie go może być tylko przyjemnością, a czasem nawet bywa sztuką." Jednak to nie jedyny "procentowy" napitek, któremu poświęcona jest uwaga. W paru opowiadaniach bohaterowie raczą się różnymi trunkami. Szczególną uwagę autor zwraca jednak na drinki. We wspomnianej już miniaturze "O mieszaniu ekskluzywnych trunków" oraz w tytułowym "Hymnie na cześć koktajlu" pojawia się zaskakujące porównanie sztuki ich przyrządzania do komponowania muzyki. Przytoczę dla przykładu fragment, który powtarza się w obu opowiadaniach: "Każdy drink to istna kompozycja. Są drinki w C- dur. Czy można je sobie wyobrazić bez koniaku? Albo likier w as- moll bez ananasa? Czy impromptu w Es- dur możliwe jest bez wanilii i cordial- medoc?" Po drugie- kobiety. Przedstawione są przede wszystkim pod kątem cielesności. Wzbudzają pożądanie i same ulegają namiętności. Są silne, świadome swojego ciała, jego potrzeb i wrażenia, jakie robią na mężczyznach. Warto zaznaczyć, że nie ma tu żadnej wulgarności. Niektóre opisy wręcz urzekają. Przytoczę jeden z nich. "Kobieta była piękna. Jej kolano rysowało się cudownym kształtem pod szatą, gdyż ona nie nosiła ubrań, tylko szaty. W zagłębieniu pod zgiętym kolanem drżała pewnie delikatna niebieska żyłka. Dłonie miała takie białe... Po trzecie- przyroda. Pisarz jest przede wszystkim mistrzem w oddawaniu kolorystyki. Opisy natury są niezwykle barwne. Czujemy się wręcz jak w baśniowym świecie, mimo że opisywane są zwykłe zjawiska czy miejsca. Oto jeden z wielu szczególnie plastycznych fragmentów: "Kiedy ogołocone z liści korony drzew po długich deszczowych dniach wieczorem wznoszą ręce ku złocistemu niebu, a zapadająca noc aż po świt wyciska drobny kapuśniaczek z ostatnich ciemnych gąbczastych obłoków, dzień budzi się wtedy przed zachmurzonym niebem, a ciepłe powietrze dzięki swej lotnej wilgoci ma ów lekki perłowoszary odcień, który blade słońce przetyka z wolna delikatnym fioletem. W kałużach przegląda się bladoniebieskie niebo, w którym rozpływają się strzępiaste obłoki. Mokre pnie drzew w cieniu są czarne jak atrament, ale tam, gdzie kładzie się na nich blask, pojawiają się jasnobrązowe plamy, mchową zieleń wypiera po brzegach kadmowa czerwień, a w rysach i szczelinach, w zagłębieniach konarów i u nasady gałęzi, wszędzie wisi miękkie liliowe tchnienie, które sięga od matowej niebieskawej szarości po najczystszy wonny fiolet- i nagle człowiek zaczyna nasłuchiwać świergotu wróbli z takim napięciem, jakby lada chwila, bardzo słodko i czysto, miał odezwać się drozd, i naraz zdumiony przeciera dłonią oczy". Po czwarte- samochody. Są one na ogół czymś więcej niż tylko bezdusznymi maszynami. W opowiadaniu "Metamorfoza Melchiora Sirra" podkreślone jest ich podobieństwo. Jak to możliwe? Zobaczmy. "(...) we wnętrzu Melchiora Sirra powstał tajemniczy pomost między człowiekiem a maszyną. Maszyna była człowiekiem- człowiek był maszyną. Pod pokrywą silnika biło serce- w wale kardanowym tętniło życie...- a przez żyły Melchiora pompowała się benzyna, czy zaś były przygaszonymi reflektorami." Wzruszający jest z kolei "Mały romans automobilowy"- historia miłości między dwoma samochodami. Ponieważ były używane przez właściciela w różnym czasie, rzadko miały okazję spędzać czułe sam na sam. Wreszcie jeden z nich znalazł sposób: "Dumny, choć sparaliżowany wrócił tuż po wyjeździe ze złamaną osią. Potem przez długi czas stali obok siebie zespoleni, dopóki nie przyszły części zapasowe. Później jeździli jedno tuż za drugim długimi szosami (...)" Wreszcie ostatni temat- cykl opowiadań wojennych. Nie ma tu jakichś drastycznych obrazów okrucieństw, a mimo to są wstrząsające. Szczególne wrażenie czynią słowa "Milczenia wokół Verdun": "Chodzi o milczenie. Potworne milczenie wokół Verdun. Milczenie po bitwie. Milczenie nie mające na świecie równego sobie; dotąd bowiem we wszelkich walkach górę brała przyroda; życie odradzało się ze zniszczenia, odbudowywano miasta, wyrastały lasy, a po kilku miesiącach na polach falowało znowu młode zboże. Ale w tej ostatniej, najstraszliwszej z wojen po raz pierwszy zwyciężyło zniszczenie. Stały tutaj wioski, których nigdy nie odbudowano, wioski, gdzie nie został kamień na kamieniu. (...) Były tam drzewa, które nigdy więcej nie wypuściły pąków, ponieważ nie tylko ich wierzchołki ie, ale także najgłębiej sięgające korzenie zostały odrąbane, zdruzgotane i roztrzaskane w drzazgi. Były tam pola, po których nigdy więcej nie będzie ciągnięty pług, ponieważ posianym w nich ziarnem jest stal, stal i jeszcze raz stal." Nie ma tu okrutnych i krwawych scen, a jednak odczuwamy zło wojny z całą mocą... Te opowiadania są wprawdzie niewielkie objętościowo, ale bardzo bogate w treść. Polecam. Kalina Beluch |
Inne recenzje Kalina Beluch(Ostatnie 10): Ostatni Patrol (Siergiej Łukjanienko) Śmiertelni nieśmiertelni (Ken Wilber) Chiny. Historia, teraźniejszość. (Ks. Andrzej Zwoliński) Wyznania z przeżyć wewnętrznych (Rozalia Celakówna, opracowanie Małgorzata Czepiel) Elling - kochaj mnie jutro (Ingvar Ambjorsen) Tragedia Gustloffa (Heinz Schon) Upiory spacerują nad Wartą (Ryszard Ćwirlej) Podróż. Jak żyć wiarą w wątpiącym świecie. (Billy Graham) Szczeliny (Anna Starobiniec) ELLING na śmierć i życie (Ingvar Ambjorsen) Inne książki Erich Maria Remarque:Hymn na cześć koktajlu Inne książki Rebis:Trans Śmierci Księga Daniela Zabójcza kuracja Tao Miłości Marker Brzytwa Ockhama Podwójne trafienie Zwyczajni bohaterowie Pogromca wampirów Więc myślisz, że jesteś człowiekiem? Krótka historia ludzkości Sukces w szkole. Jak uczyć się 2-3 razy szybciej i umiejętnie sprzedawać swoją wiedzę Księżycowy park Mama odeszła Przymierze z umysłem Wszechświat w atomie. Gdy nauka spotyka się z duchowością. Wywiad z wampirem Werniks Religia Hymn na cześć koktajlu Być jak Martha Kryzys Miłość jest straszna Wampir Lestat Posiadłość Blackwood Ekwinokcjum Wizerunek zła Wampir Lestat Marzenia w zasięgu ręki Skuteczne zdawanie egzaminów Przemawianie Zwycięskie CV Rozmowa kwalifikacyjna Chrystus Pan Opowieść o złodzieju ciał Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian Niedobre miejsce Wampir Armand Balsam dla duszy miłośnika kotów Szkoła uczuć Błystkotliwa kariera Córka grabarza Woda dla słoni Arcydzieło Jedz, módl się, kochaj Historia brzydoty Zapisane na ciele Czysta anarchia Żydowska narzeczona Wstrząs Biegnij Życie na drzwiach lodówki. Powieść w notatkach Obrona szaleństwa Czarodziejka z Florencji Głosy z ulicy Belcanto Trzynasta noc Świt Opowieść o Tybecie. Rozmowy z Dalajlamą Błazen wkracza na scenę Ciało obce Śmierć w dzielnicy weneckiej Ostatnie dni Inków Rycerze czarnego krzyża Nacja O sztuce Humpty Dumpty w Oakland Ludzie z wysp Tryptyk Gibraltar i Katyń Bizancjum. Niezwykłe dziedzictwo średniowiecznego imperium Bizancjum Imperium Czerni i Złota Miasto białych kart Wyklęte życiorysy Bezowocne czuwanie Ścieżki chwały Karski. Raporty tajnego emisariusza Asan Wielcy kompozytorzy i ich czasy Hotel Transylvania Gra Wdowy z Eastwick Moja siostra, moja miłość Tajemne miejsca Panowie z Pitchfork Szaleństwo katalogowania Sekret Genezis Pływająca Wyspa
|
Obecna ocena: 4.0
Autor książki
Erich Maria Remarque Erich Maria Remarque przyszedł na świat 22 czerwca 1898 r. w Osnabrück (Niemcy). Jako sześciolatek zaczął się uczyć w szkole przykościelnej. Po pięciu latach przeniósł się do Johannisschule. W obu placówkach był jednym z najlepszych uczniów. Po ukończeniu szkoły rozpoczął studia na Uniwersytecie Münster. Jako osiemnastolatek został wysłany na front jako żołnierz. Walczył na froncie zachodnim w Belgii. Odniósł parę ran, ale udało mu się przeżyć. Po wojnie przez dwa lata był wiejskim nauczycielem, potem imał się różnych zawodów (dość odległych od siebie- był dziennikarzem, ale i kamieniarzem...). W 1920 r. wydał pierwszą powieść, "Dom marzeń", która nie odniosła sukcesu. Pięć lat później poślubił Jutte Zambone. Wprawdzie w 1930 r. rozwiedli się, jednak w 1938 r. pisarz znów ją poślubił, by ułatwić jej wyjazd z Niemiec opanowanych wówczas przez faszystów. W 1927 r. napisał swą najsłynniejszą powieść, "Na zachodzie bez zmian" opisującą bez ogródek brutalność wojny. Miał jednak trudności z jej wydaniem, więc ukazała się dopiero dwa lata później. W 1931 r. wyemigrował do Szwajcarii. Dwa lata później niemieccy naziści zabronili wydawania jego dzieł i zaczęli rozpowszechniać fałszywe pogłoski o jego żydowskim pochodzeniu. W 1939 r. wyemigrował do USA i uzyskał amerykańskie obywatelstwo. Po rozstaniu z dawną żoną, która bezpiecznie opuściła Niemcy, ożenił się ponownie- z byłą aktorką hollywoodzką Paulette Goddard. W 1948 r. wrócił do Szwajcarii, gdzie mieszkał aż do śmierci. Zmarł 25 września 1970 r. w Locarno. Kalina Beluch
|