Okładka - Dziki kąt
Kup Teraz

Dziki kąt

Piotr Śliwiński

Ocena ( 5 osób )
5.8
Wydawnictwo:
Data wydania: 2007
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-75-36010-3
Ilość stron: 301
Cena : 29,25 zł
Dodał/a książkę: Anna Behmke
Dodał/a recenzję: Anna Behmke
wrzuć na facebook
Recenzja redakcji granice.plTanie wino, kumple, dorastanie i szczypta poezji… - w taki sposób można by lakonicznie scharakteryzować tematykę i kompozycyjny, epicko-poetycki, profil powieści Piotra Śliwińskiego. Brzmi obiecująco, ale w rzeczywistości nie obcujemy tu z żadnym novum ani tematycznym ani kompozycyjnym. Książka budzi mieszane uczucia estetyczne, a strategia pisarska w niej wykorzystana, oparta na formalnym i treściowym eklektyzmie trąci efekciarstwem i niejednokrotnie staje się źródłem czytelniczego rozdrażnienia. Kompilacje stylistyczne, intertekstualne wtręty, liryczne intermedia załamujące fabularną oś powieści nie poparte solidnym konstruktem epistemologicznym, refleksyjnością, stają się, niestety, tylko dekoracją. Analogicznie przedstawia się językowa płaszczyzna tekstu. Zarówno w wypowiedziach bohaterów jak i w warstwie narracyjnej doświadczamy zetknięcia się językowych wyżyn z lingwistycznym profanum. Język wulgarny, rynsztokowy, przeplatany „menelskim idiolektem” sąsiaduje tu z, miejscami naprawdę wyborną, mową poetycką. Główny bohater, Święty, wcielający się jednocześnie w osobę narratora, jest łącznikiem obu tych uniwersów werbalnych, w jego wypowiedziach dokonuje się ich swoiste przymierze. Polifonia ta, eksperymenty dokonywane na materii językowej, skądinąd na stałe wpisane w lingwistyczną orientację współczesnej literatury polskiej (vide: Miron Białoszewski, Stanisław Czycz oraz cała plejada twórców „pokolenia” Tekstyliów) istnieją w tej prozie również na poziomie powierzchniowym, jako chwyty same dla siebie, pozbawione motywacji poznawczej. Słowo jest więc tu pusto brzmiącym instrumentem, pozbawionym głębszego rezonansu znaczeniowego. Gdy spojrzymy na Dziki kąt z perspektywy konwencji w jaką się ona wpisuje, odnajdujemy w tej powieści elementy prozy inicjacyjnej. Celebracja w dorosłość, wtajemniczenie postaci w jej tajniki ma tu dwoiste oblicze. Z jednej strony odbywa się wedle dobrze znanego schematu (Eliadowskiego notabene), na który składa się inicjacyjna triada: bohater – neofita, pośrednik, tzw. Trzeci – należącego do świata wtajemniczonych oraz sam rytuał. Jednym z przykładów jest tu przyjaźń Sztejmesa, peerelowskiego hippisa, z dorastającym Świętym, Nyfkiem, Heblem, Niutkiem i Ćmagą, który jako ten Trzeci, przedstawiciel starszych, wprowadza chłopców w zakazane dotąd arkana dorosłego świata, m. in. zabierając ich na niezapomniane mecze Cracovii. U protagonisty zaś zauważamy coś, co można by nazwać zawieszeniem inicjacji. Podczas, gdy jego przyjaciele z lat młodzieńczych całkowicie dali się ponieść wirowi dorosłego życia i związanej z nim odpowiedzialności, Święty, jako postać balansująca na pograniczu, pozostaje na egzystencjalnym marginesie, godząc się na los outsidera. I jeszcze kilka słów na temat konstrukcji charakterologicznej. Wymieniona już wcześniej pięcioosobowa ferajna, której perypetie śledzimy na przestrzeni całego utworu, wzbudza bardzo pozytywne reakcje u odbiorcy. Profil osobowościowy bohaterów Śliwiński buduje na zasadzie kontrapunktu. Dorastający młodzieńcy klną pod niebiosa, właściwie nigdy nie trzeźwieją i odznaczają się nieco troglodyckim podejściem do płci przeciwnej. Jednocześnie widzimy ich jako zagorzałych fascynatów ekspresjonizmu w niemieckiej kinematografii, fanów Wernera Herzoga, Grety Garbo i blond – anioła Marleny Dietrich. Są to tzw. „bohaterowie z podwórka”, swojscy, sympatyczni. Ale i tu wkrada się negatywny niuans. Moim zdaniem postaci te są niezbyt wyraźne, naszkicowane zaledwie i nie mają one nic wspólnego z widmowością, przezroczystością w charakterologii znamiennej dla twórczości Magdaleny Tulli czy Olgi Tokarczuk. Tam jest to zamierzony, współgrający z poetyką utworu chwyt, w Dzikim kącie z kolei wynika to raczej z kulejących umiejętności obrazowania u autora. Śliwiński funduje odbiorcy zgrabnie skonstruowaną, okraszoną językowym eksperymentatorstwem opowieść, literacką krotochwilę, pozbawioną jednak tego fundamentalnego dla odbiorcy „czegoś”, iskry, pozwalającej wzniecić prawdziwy zachwyt nad lekturą. Książka ta, choć mogłaby, niestety nie wnosi w kuluary literatury nic wyrazistego, świeżego, nic, co mogłoby decydować o jej trwałym zaistnieniu na literackim firmamencie. By posłużyć się poetyką rodem z powieściowego Los Menelos: Dziki kąt to niestety nie „wyrafinowany jabcok”, ale jedynie jego opary.
U wydawcy
b.d.
Selkar
b.d.
KUP TERAZ
Nokaut
b.d.
KUP TERAZ
Stereo
29,25 zł
KUP TERAZ
Skąpiec
b.d.
KUP TERAZ
Nexto
b.d.
KUP TERAZ
Lideria
b.d.
Amazonka
b.d.
Ocena 1 2 3 4 5 6
Dodaj do biblioteczki
Treści
RedCherry Linia koment Zaskakująca, trzymająca w napięciu opowieść o pokonywaniu lęku. Opowieść o kobiecie która posiada wszystko o czym marzyła a jednak w jej życiu nic nie jest takie jak sie wydaje.Ta opowieść pokazuje jak wiele złego może dziać się za zamkniętymi drzwiami mieszkania. Jak bardzo mogą mylić pozory.
2010-01-28 18:22:44
kkiinnaa Linia koment Uwielbiam ksiązki SParksa ;). Tylko ta Miley na okładce i w ogóle w filmie to chya nie najlepszy plan ;/
2010-05-16 09:34:14
rebellion Linia koment Książeczkę już mam. Na razie brakuje czasu na przeczytanie, ale już nie mogę się doczekac jak będę mogła ją przeczytac.
2010-05-31 15:59:02
yerba Linia koment To jest dziwna ksiażka, nie potrafię jej dokładnie kategoryzować, ale po jej przeczytaniu poczułem ulgę ze skończyłem, chyba właśnie o to chodziło autorowi tej książki.
2010-07-02 22:21:15

Inne książki :
Świątynia
Święty Franciszek. Biedaczyna z Asyżu
Balsam dla duszy zakochanej
Granice na Facebooku
Linki reklamowe:
prawnik kraków   apteka internetowa   biuro nieruchomości Kraków   restauracja Kraków   dotacje unijne   Pozycjonowanie stron Kraków | osób online: