Okładka - Noc
Kup Teraz

Noc

Andrzej Stasiuk

Ocena ( 2 osoby )
6.0
Wydawnictwo:
Data wydania: 2005
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 83-89755-21-1
Ilość stron: 96
Cena : 23,40 zł
Dodał/a książkę: mrowka
Dodał/a recenzję: mrowka
wrzuć na facebook
Recenzja redakcji granice.pl„Na Wschód podążają auta i brylanty, na Zachód płuca i wątroby” – tak, zdaniem wyjętym z „Nocy” Stasiuka, dałoby się określić kanwę całej tragifarsy. „Noc” to współczesny dramat – choć z formy dramatu pozostały mu jedynie drastycznie ograniczone didaskalia, podział na ważne postacie i wątek chórów – niczym aluzja do dzieł antycznych. Nic w „Nocy” nie jest jasno określone – zmianę interlokutorów sygnalizują poszczególne akapity. Nie znamy ilości babek, złodziei, kobiet, lekarzy, występujących w chórach. Wszyscy sprawiają wrażenie, jakby wyłaniali się z mroku i w mroku ginęli. Tak zresztą widział ich Stasiuk, w krótkiej notce, poprzedzającej tragifarsę, wyjaśniał: „dla mnie są to głosy w ciemnościach, ciemnościach nocy. Odśpiewują swoje i milkną. Powinny jeszcze gdakać kury i wyć psy. Tak to usłyszałem”.

Trójka bohaterów dzieła wchodzi ze sobą w rozmaite interakcje. Polaków – złodziei niemieckich samochodów i brylantów – dotyka tragedia: jeden z kompanów ginie, postrzelony w plecy przez jubilera, Niemca, broniącego własnych dóbr. Po śmierci uaktywnia się Dusza Polaka – do tej pory tłamszona i zagłuszana, antyteza Trupa Złodzieja. Serce Złodzieja trafia przedziwnym zbiegiem okoliczności, dzięki możliwościom transplantacji, do piersi Jubilera – kata Złodzieja. Losy głównych postaci przenikają się wzajemnie, plączą i uzupełniają. Przez „Noc” płynie się niczym przez baśniową krainę. Nierzeczywiste miesza się tu z rzeczywistością, oniryczność przeplata z rzeczami przyziemnymi. Fabuła wydaje się prosta. W dodatku sam Stasiuk przyznaje się do celowego operowania stereotypami i schematami. Niech nikt jednak nie zżyma się na utwierdzanie wizerunku Polaczka-złodzieja czy bogatego Niemca-oprawcy. Stereotypy są jedynie tkanką zespalającą całą sztukę.

Sztuka została napisana na zamówienie Dusseldorfen Schauspielhaus. Jak podkreśla Andrzej Stasiuk w wywiadzie (dołączonym zresztą do książki) – jego zamierzemien było „napisać sztukę, widowisko, opowieść (…) plebejską, rozpaplaną, rozgadaną, plotącą, co ślina na język przyniesie”. I w całym tym „rozpaplaniu” (które na dobrą sprawę może minąć niezauważone) zadziwiająco dużo jest sensu i przemyśleń. Stasiuk stworzył opowieść łączącą w sobie elementy słowiańszczyzny i „germańszczyzny” w dużym uproszczeniu. Spróbował pogodzić dwie sprzeczności – i odniósł sukces. Jak u Jubilera słowiańskie serce i germański rozum dały piorunującą mieszankę, tak i w całej sztuce pierwiastki polsko-niemieckie wciąż powracają, tworząc przedziwną syntezę. Po jakiemu myśli Jubiler-Niemiec z sercem Polaka? Z sercem, którego nie chciał, które odrzucał, którego się bał? Jakiej narodowości jest jego krew?

W „Nocy” pojawiają się na przemian sceny z udziałem konturowo określonych chórów, dialogi ciała i duszy Złodzieja, tajemnicze i niewytłumaczalne sceny. Stasiuk uważa, że zrobił reality show. Że wszystko, co opisał, jeśli nie zdarzyło się do tej pory, to zdarzy się na pewno w przyszłości. Nic to, że w kolejnych odsłonach występują coraz mniej realne postacie. Słowiańska wiara w duchy to baza, na której stawiać można całą realistyczną opowieść.

Chóry – jak wszystko w „Nocy” – operują stereotypami. Stereotypami przepysznie zróżnicowanymi, dobranymi idealnie do wypowiadających je grup. Kobiety analizują zachowania mężczyzn, protestują przeciw uprzedmiotowieniu, chcą być ważne i doceniane. Matki i babki nie boją się niczego, rozpamiętują przeszłość i nie widzą rozwiązania dla przyszłości. Złodziei – przyjaciół zabitego – ogarnia niewysłowiony lęk przed nagłą śmiercią – szepczą do siebie w przestrachu i piją w samotności. Kontemplują zalutowaną trumnę i zastanawiają się, czy nieboszczyk jest ubrany. Niemieccy lekarze debatują nad ciałem – sensem zszywania kobiet, ideałami, celami życiowymi. I wśród nich znajdują się zabobonni, ale powrót do wierzeń ludowych zawsze oznacza sięganie do słowiańszczyzny.
Ciało Złodzieja pozbawione jest serca. Przez otwór wpływa chłód - tak już będzie zawsze. Ale to samo ciało po raz pierwszy może porozmawiać ze swoją Duszą – i mimo braku serca – zapragnąć gorąco odmiany.

Do zestawu chwytów sceniczno-fabularnych dochodzi jeszcze jeden, niewiarygodnie ważny element: ironia, cięty i celny dowcip. Ostra satyra na współczesność i na międzyludzkie uniwersalne stosunki. Sarkastyczny acz rozśmieszający chichot przesyca na wskroś całą sztukę, przynosząc – jak to najczęściej bywa w tego rodzaju humorze – obok rozbawienia także refleksję nad rzeczywistością. Uzyskuje Stasiuk w ten sposób podwójną korzyść – manifestację inteligencji i subtelną prowokację.

Andrzej Stasiuk chciał w „Nocy” widzieć zbiór tekstów („to nie jest sztuka, to jest zbiór tekstów do śpiewania, do recytacji”) – trudno się z nim zgodzić. „Noc” jest sztuką – prowokującą, intrygującą, tajemniczą. Mimo braku klasycznego podziału na role i kwestie, wszystko jest tu uporządkowane, przejrzyste i wyraźne w warstwie scenicznej, zaś migotliwe i kruche w sferze fabularnej. To połączenie sprawia, że „Noc” czyta się jednym tchem.
U wydawcy
b.d.
Selkar
b.d.
KUP TERAZ
Nokaut
b.d.
KUP TERAZ
Stereo
23,40 zł
KUP TERAZ
Skąpiec
b.d.
KUP TERAZ
Nexto
b.d.
KUP TERAZ
Lideria
b.d.
Amazonka
b.d.
Ocena 1 2 3 4 5 6
Dodaj do biblioteczki
Treści
RedCherry Linia koment Zaskakująca, trzymająca w napięciu opowieść o pokonywaniu lęku. Opowieść o kobiecie która posiada wszystko o czym marzyła a jednak w jej życiu nic nie jest takie jak sie wydaje.Ta opowieść pokazuje jak wiele złego może dziać się za zamkniętymi drzwiami mieszkania. Jak bardzo mogą mylić pozory.
2010-01-28 18:22:44
kkiinnaa Linia koment Uwielbiam ksiązki SParksa ;). Tylko ta Miley na okładce i w ogóle w filmie to chya nie najlepszy plan ;/
2010-05-16 09:34:14
rebellion Linia koment Książeczkę już mam. Na razie brakuje czasu na przeczytanie, ale już nie mogę się doczekac jak będę mogła ją przeczytac.
2010-05-31 15:59:02
yerba Linia koment To jest dziwna ksiażka, nie potrafię jej dokładnie kategoryzować, ale po jej przeczytaniu poczułem ulgę ze skończyłem, chyba właśnie o to chodziło autorowi tej książki.
2010-07-02 22:21:15

Inne książki :
Inteligentne odchudzanie. Jak wytrzymać na każdej diecie
Coś niebieskiego
Chichot losu
Granice na Facebooku
Linki reklamowe:
prawnik kraków   apteka internetowa   biuro nieruchomości Kraków   restauracja Kraków   dotacje unijne   Pozycjonowanie stron Kraków | osób online: