Okładka - Projekt Atlantyda

zoom

Kup Teraz

Projekt Atlantyda

Andreas Wilhelm

Ocena ( 0 osoby )
Brak oceny
Wydawnictwo:
Data wydania: 2009
Kategoria: Przygodowe
ISBN: 9788372504609
Ilość stron: 369
Cena : 35,99 zł
Dodał/a książkę: Magdalena Galiczek
Dodał/a recenzję: Magdalena Galiczek
wrzuć na facebook
Recenzja redakcji granice.pl

Książki podróżniczo-sensacyjne posiadają tę niewątpliwą zaletę, że czyta się je błyskawicznie bez względu na to, jak wiarygodne lub nie okazują się ostatecznie. Nie inaczej jest w przypadku trzeciej części sagi o przygodach profesora Petera Lavella i inżyniera Patricka Nevreux, książki „Projekt Atlantyda”. Jest to publikacja, która dowodzi, jak bujna i nieokiełznana może być wyobraźnia autora, w skrajnych przypadkach niechybnie skazująca ciekawie zapowiadający się projekt na druzgocącą porażkę.

Podczas sztormu na Atlantyku tonie kubański statek. Żądny bogactw kapitan Gonzalez chce pomścić śmierć załogi i odnaleźć upragnione, rzekomo drzemiące na dnie oceanu skarby. W tym samym czasie inżynier Nevreux odnajduje na Jukatanie złote tabliczki z tajemniczymi napisami, natomiast profesor Lavell odkrywa Bibliotekę Aleksandryjską wraz ze znaczna częścią jej zbiorów. Peter i Patrick kontaktują się ze sobą, widząc w perspektywie kolejny, ciekawie zapowiadający się projekt. Jak się okazuje, tropy prowadzą mężczyzn w miejsce, które znają tylko z legend , a mianowicie do mitycznego, zaginionego kontynentu – Atlantydy. Przed podróżnikami stoi seria ciężkich pytań, z których najważniejszym zdaje się dylemat: czy ryzykować karierę dla zwykłej mrzonki? Jak potoczą się losy dwóch awanturników oraz jaką rolę w ich przygodach odegra bezwzględny Gonzalez? Tego dowiedzą się czytelnicy z książki Andreasa Wilhelma „Projekt Atlantyda”.

Przyznać należy, że publikację Wilhelma czyta się niezwykle szybko i z niesłabnącym entuzjazmem. Nie świadczy to jednak, że „Projekt Atlantyda” jest dziełem wybitnym. Książka ukazuje raczej dobre chęci i pomysły autora, który z wykonaniem nie do końca już sobie poradził. Andreasa Wilhelma, który obrał tak legendarną i raczej trudną do uwiarygodnienia tematykę powieści, nie usprawiedliwia fakt, że Atlantyda nadal pozostaje mitem i spekluacją. Przytoczyć w tym miejscu należy chociażby Dana Browna, który z każdego swojego „projektu” czyni tak dopieszczone cacko, że nawet najwięksi sceptycy skłonni są uwierzyć w prawdziwość chociażby „Kodu da Vinci”. W powieści Andreasa Wilhelma za dużo jest bowiem ogólników w momentach, na których autor powinien się szczególnie skupić, a za dużo szczegółów w miejscach zupełnie nieistotnych, nic do powieści nie wnoszących. W „Projekcie Atlantyda” pojawia się także niezliczona ilość absurdalnych sytuacji, chciałoby się powiedzieć „z palca wyssanych” rozwiązań czy momentów tak niewiarygodnych, jak współczesne filmy science-fiction. Brakuje także elementów zaskoczenia. Wydarzenia zdają się płynąć z góry ustalonym biegiem – właściwie wszystko się udaje, a bohaterowie zawsze wychodzą cało z opresji.

Drażniące mogą być także dla czytelnika kreacje bohaterów. Patrick jest inżynierem „od wszystkiego”, bezczelnym typem, który oprócz narażania życia na niebezpieczeństwo lubi towarzystwo ładnych kobiet. Peter to naukowiec, również nie do końca wiadomo w czym się specjalizujący, człowiek raczej spokojny, niezbyt pewny siebie. Na drugi plan schodzi Gonzalez, niezbyt rozgarnięty Kubańczyk szukający skarbów i gotowy sprzedać duszę diabłu za garść złota. Także inne postaci pojawiające się w powieści są niezwykle papierowe i sztuczne, a jakakolwiek próba autora zanalizowania ich uczuć czy emocji konczy się fiaskiem. Już sam fakt, że Peter, Patrick oraz towarzyszący im pomocnicy bez względu na sytuację – czy się wali, pali, łódź tonie, czy następuje atak Kubańczyków – mówią do siebie per „pan”, skazuje powieść na porażkę.

Mimo, że autor solidnie przygotował się do napisania powieści „Projekt Atlantyda”, posiłkując się niejednokrotnie wieloma materiałami źródłowymi dotyczącymi tego zaginionego kontynentu, stworzył raczej powiastkę, obok której czytelnik bez specjalnego skrępowania może przejść obojętnie. „Projekt Atlantyda” to trzecia i ostatnia część serii przygód dwóch odkrywców, która zamyka wszystkie pojawiające się na przestrzeni sagi wątki. Książka Andreasa Wilhelma jest dziełem przyzwoitym, aczkolwiek pozostawiającym wiele do życzenia wymagającym czytelnikom.

U wydawcy
b.d.
Selkar
b.d.
KUP TERAZ
Nokaut
b.d.
KUP TERAZ
Stereo
35,99 zł
KUP TERAZ
Skąpiec
b.d.
KUP TERAZ
Nexto
b.d.
KUP TERAZ
Lideria
b.d.
Czytay.pl
b.d.
KUP TERAZ
Ocena 1 2 3 4 5 6
Dodaj do biblioteczki
Treści
RedCherry Linia koment Zaskakująca, trzymająca w napięciu opowieść o pokonywaniu lęku. Opowieść o kobiecie która posiada wszystko o czym marzyła a jednak w jej życiu nic nie jest takie jak sie wydaje.Ta opowieść pokazuje jak wiele złego może dziać się za zamkniętymi drzwiami mieszkania. Jak bardzo mogą mylić pozory.
2010-01-28 18:22:44
kkiinnaa Linia koment Uwielbiam ksiązki SParksa ;). Tylko ta Miley na okładce i w ogóle w filmie to chya nie najlepszy plan ;/
2010-05-16 09:34:14
rebellion Linia koment Książeczkę już mam. Na razie brakuje czasu na przeczytanie, ale już nie mogę się doczekac jak będę mogła ją przeczytac.
2010-05-31 15:59:02
yerba Linia koment To jest dziwna ksiażka, nie potrafię jej dokładnie kategoryzować, ale po jej przeczytaniu poczułem ulgę ze skończyłem, chyba właśnie o to chodziło autorowi tej książki.
2010-07-02 22:21:15

Inne książki :
Pufcio
Zauroczenia
Czwarta Rzesza
Granice na Facebooku
Linki reklamowe:
prawnik kraków   apteka internetowa   biuro nieruchomości Kraków   restauracja Kraków   dotacje unijne   Pozycjonowanie stron Kraków | osób online: