Okładka - Widzimisię
Kup Teraz

Widzimisię

Jerzy Suchanek

Ocena ( 2 osoby )
3.5
Wydawnictwo:
Data wydania: 2008
Kategoria: Poezja
ISBN: 978-83-927292-1-1
Ilość stron: 128
Cena : 24,30 zł
Dodał/a książkę: catarina78
Dodał/a recenzję: Katarzyna Krzan
wrzuć na facebook
Recenzja redakcji granice.plKIM JEST WIDZIMISIĘ? Widzimisię przybiera różne formy, maski, tożsamości. Było już na Początku, w Środku i na Końcu. Ba! Wypełni nawet Posłowie, gdy już będzie Po Słowie. Widzimisię jest chyba wszystkim, wypełnia nasz świat aż po brzegi. Jest bohaterem romantycznym, nieco tragicznym, ale i potrafi się zabawić kosztem Brzechwy czy Orwella, kpi z naukowego dyskursu, ustala własną nagrodę literacką, by wymusić na literatach łapówki. Przenika do każdego środowiska – choć przeżywa kryzys wieku średniego, nie zawaha się uczestniczyć w młodzieżowej balandze. Widzimisię ma kilka pomysłów iście pseudo-egzystencjalnych, lubi igrać z teologią, nie boi się polityków, wszędzie właściwie wtyka swój nos (a może oko?). Widzi mu się teatr ogromny, cuda, demokracja, koniec, a nawet sześć misiów. Widzimisię z Widzimisią nie mogą się zdecydować, czy począć Idejkę, która pewnie będzie fixe, a może Teoryjkę czy lepiej Utopijkę. Choć chyba najlepiej – kolejną Widzimisię. Kto wie, co jeszcze im się uwidzi. W tym tonie napisane są wszystkie teksty. Ale jakoś tak najbardziej zapadł mi w głowie utwór o szumnym tytule: Widzimisię Immanuela Kanta w reinterpretacji postmodernistycznej, które ze względu na lapidarność można zacytować w całości, mam nadzieję, że bez pogwałcenia praw autorskich Widzimisię: „Niebo gwiaździste nade mną I Widzimisię we mnie” Kant powinien być zadowolony, że jego myśl wciąż żyje, tak mi się widzi… Zabawa językowa, z której utkane są teksty Jerzego Suchanka, bywa dowcipna, czasem powala spójnością konceptu niemalże barokowego, bywa też inteligentna, wznosząc się na wyżyny intelektualnych potyczek słownych, gdzie dwuznaczność zmienia się w imponującą wieloznaczność. Ale zdarza się też, że gra językowa zaczyna być nieco namolna i męcząca. Ostatecznie – setki razy pada tu słowo „widzimisię”, które momentami staje się tylko dźwiękiem, swoistym refrenem powtarzanej po wielokroć mantry: widzimisię, widzi mi się, widzi nam się, się mi widzi, widzi się mi i tak dalej i tak dalej. Z drugiej jednak strony, przyznać trzeba Widzimisię Nagrodę Otoczaka Widzimisiowi choćby za odwagę stworzenia książki zbudowanej wokół jednego tylko słowa, któremu służą wszystkie pozostałe. Widzimisię robi swoim czytelnikom testy na temat widzimisię, czyta samo siebie, interpretuje na sposób widzimisię własne słowa, dopisuje noty wydawcy, parafrazuje widzimisię, dodaje apokryfy, fikcyjne przypisy, aktualny stan badań, a na koniec prezentuje treściwe streszczenie samego widzimisię. Widzimisię jest parodią różnych sposobów pisania poezji, prowadzenia dyskursu, tworzenia tekstów literackich i naukowych. Widzimisie pisze nawet własne wersje konstytucji („W trosce o Widzimisię Widzimisię, odzyskawszy w 1989 roku możliwość Widzimisię stanowienia o Widzimisię…”). Zagarnia więc wszelkie obszary życia, od polityki, życia społecznego i religijnego przez salonowe konwenanse aż po sprawy łóżkowe. Jest tu wiele intrygujących pomysłów, dających pomimo nachalnego widzimisię wiele do myślenia. Styl autora Widzimisię potrafi zarażać. Przyznać trzeba, że trudno się od niego uwolnić. Widzimisię nabiera nowych znaczeń i wdziera się przemocą do świadomości. Widzimisię, że nie łatwo będzie się już pozbyć maniery widzimisiowania.
U wydawcy
b.d.
Selkar
b.d.
KUP TERAZ
Nokaut
b.d.
KUP TERAZ
Stereo
24,30 zł
KUP TERAZ
Skąpiec
b.d.
KUP TERAZ
Nexto
b.d.
KUP TERAZ
Lideria
b.d.
Amazonka
b.d.
Ocena 1 2 3 4 5 6
Dodaj do biblioteczki
Treści
RedCherry Linia koment Zaskakująca, trzymająca w napięciu opowieść o pokonywaniu lęku. Opowieść o kobiecie która posiada wszystko o czym marzyła a jednak w jej życiu nic nie jest takie jak sie wydaje.Ta opowieść pokazuje jak wiele złego może dziać się za zamkniętymi drzwiami mieszkania. Jak bardzo mogą mylić pozory.
2010-01-28 18:22:44
kkiinnaa Linia koment Uwielbiam ksiązki SParksa ;). Tylko ta Miley na okładce i w ogóle w filmie to chya nie najlepszy plan ;/
2010-05-16 09:34:14
rebellion Linia koment Książeczkę już mam. Na razie brakuje czasu na przeczytanie, ale już nie mogę się doczekac jak będę mogła ją przeczytac.
2010-05-31 15:59:02
yerba Linia koment To jest dziwna ksiażka, nie potrafię jej dokładnie kategoryzować, ale po jej przeczytaniu poczułem ulgę ze skończyłem, chyba właśnie o to chodziło autorowi tej książki.
2010-07-02 22:21:15

Inne książki :
Tomek kontra Thomas
Nigdy i na zawsze
Dotyk mroku
Granice na Facebooku
Linki reklamowe:
prawnik kraków   apteka internetowa   biuro nieruchomości Kraków   restauracja Kraków   dotacje unijne   Pozycjonowanie stron Kraków | osób online: