Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Kobieta w lustrze

Eric-Emmanuel Schmitt

Ocena ( 11 osób )
4.6
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2012-02-15
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-240-1679-2
Liczba stron: 464
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Magdalena Galiczek-Krempa

Nauczeni doświadczeniem z lektury wcześniejszych powieści Erica-Emmanuela Schmitta, czytelnicy do najnowszej publikacji autora, Kobiety w lustrze, z pewnością podejdą z dystansem, podejrzliwością, ale także z dość dużym zainteresowaniem. I chociaż autor dalej tkwi w wymoszczonym przez siebie, wygodnym filozoficznym gniazdku, Kobieta w lustrze zdaje się emanować czymś więcej niż wcześniejsze, nie zawsze udane powieści Schmitta. Może trochę zbyt oczywista, ale dzięki temu trafiająca do wyobraźni i uczuć czytelnika książka jest książką dobrą, choć nie zachwycającą.

 

Trzy kobiety. Trzy życiorysy. Trzy odległe, dzielące bohaterki epoki. Kobiety łączą za to podobnie brzmiące imiona, przeszłość, na którą składają się niezwykle podobne doświadczenia życiowe oraz zupełne nieprzystosowanie wobec świata, społeczeństwa i czasów, w których przyszło im żyć. Anne mieszka w Brugii w epoce średniowiecza. Po śmierci rodziców wychowuje ją ciotka, która przyrzekła zmarłej siostrze, że zadba o wychowanie i zamążpójście dziewczyny. Anne pragnie jednak innego życia dla siebie. Odczuwa ogromną więź łączącą ją ze światem przyrody, w którym odnajduje odbicie absolutu. Przeobraża się w mistyczkę, której nie potrafi zaakceptować ówczesne społeczeństwo i którą potępia kościół. Hanna to arystokratka, mieszkająca wraz ze swoim dopiero poślubionym mężem w Wiedniu na początku dwudziestego wieku. Jej życie toczy się według ściśle określonej etykiety i konwenansów. Kobieta nie jest szczęśliwa - tym bardziej, że czuje na sobie presję rodziny dotyczącą potomka, którego kobieta nie jest w stanie począć. Z czasem zwraca się w stronę psychoanalizy, której z początku nie rozumie, a która po upływie czasu staje się celem jej życia. Opuszcza męża i poświęca się badaniom ludzkiej podświadomości, w której upatruje absolutu. Anny to współczesna, dwudziestoletnia  hollywoodzka aktorka. Uzależniona od narkotyków, alkoholu i seksu, wiedzie życie typowej bogatej gwiazdy filmowej. Jednak pewnego dnia uświadamia sobie, że balansowanie na krawędzi życia i śmierci nie jest celem jej egzystencji. Zakochuje się w pielęgniarzu, który pokazuje  jej, że życie na powrót może mieć sens i stać się piękne. Miłość – definiowana przez współczesnych naukowców jako ciąg reakcji chemicznych, na które składają się różnego rodzaju molekuły – to kolejna odmiana fundamentalnej siły, którą Anne nazywała „Bogiem”, a Hanna - „psychiką”.

 

Kobieta w lustrze to portrety trzech kobiet, ich „oryginały” i odbicia, które nawzajem się przenikają. Każda z bohaterek żyje w sposób zupełnie odmienny od tego, jakiego oczekiwałoby od niej społeczeństwo. Opinie otoczenia na temat każdej z nich również zupełnie odbiega od rzeczywistości. Anne, głęboko wierząca mistyczka, traktowana jest jak heretyczka niespełna rozumu, Hanna uważana jest za arystokratkę, a tak naprawdę prowadzi życie ladacznicy, natomiast Anne z definicji zawodu, który uprawia, jest odbiciem wielu kobiet, w których role się wciela. Najciekawsze jest jednak to, że kobiety te, pomimo różnych historii i dzielących je wieków, mają z sobą wiele wspólnego. Bohaterki porzucają role, jakie zgotowały im czasy i społeczne oczekiwania. Anne, żyjąca w beginażu, staje się pierwowzorem emancypantki. Hannę, która porzuciła męża i żyła na własny rachunek, śmiało można zaliczyć do grona sufrażystek. Kobiety przedstawione w powieści Schmitta walczą o swoje racje, starają się o to, by były traktowane na równi z mężczyznami. Oprócz obowiązków żądają także przywilejów.

 

Powieść Erica-Emmanuela Schmitta napisana jest charakterystycznym dla autora, niezwykle prostym językiem. Niestety, wadą zarówno Kobiety w lustrze, jak i wcześniejszych książek Schmitta jest to, że autor mówi czytelnikowi wprost, co leży mu na sercu. Brak jest w powieści tajemnicy i niedomówienia. Czytelnik może poczuć się oszukany, gdyż autor nie daje mu szansy na własną interpretację, ale tłumaczy krok po kroku, co miał w danym momencie na myśli.

 

Kolejnym zarzutem, jaki można postawić Kobiecie w lustrze, ale także pozostałym powieściom autora, jest wchodzenie na grząski filozoficzny grunt w celu obłaskawienia go, bądź też zaprezentowania go czytelnikowi w sposób możliwie prosty. Pewne dziedziny wymagają jednak solidnego przygotowania, a interpretacja skomplikowanej terminologii w dowolny sposób mało ma wspólnego z prawdziwą nauką czy filozofią. Schmitt w Kobiecie w lustrze próbuje udowodnić, że nieważne, jakimi drogami podąża człowiek, czy robi to świadomie, czy też nie – zawsze odkryje tę wielką siłę, rządzącą wszechświatem. Siłę tę może nazywać zgodnie z podszeptami epoki „bogiem”, „podświadomością” bądź też „nauką”.

 

Kobieta w lustrze, mimo kontrowersji, jakie w zbudzi w wymagającym odbiorcy, jest jednak powieścią, która zagości - może na dłuższy moment - w pamięci czytelnika. Łatwa w interpretacji, skłaniająca do zastanowienia i niewymagająca większego intelektualnego wysiłku, lektura ta z pewnością przypadnie do gustu bezkrytycznym fanom twórczości Erica-Emmanuela Schmitta, a miłośników ambitnej literatury pięknej, niestety, kolejny raz trochę rozczaruje.

Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
izabela81 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-03-24, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2014,Wyzwanie - powieści obyczajowe 2014,
"Kobieta w lustrze" to książka o dojrzewaniu do odważnych decyzji, o znajdowaniu wewnętrznej siły i spełnianiu marzeń. Każda z bohaterek przechodzi swoją wielką przemianę. To, co na początku może wydawać się niewykonalne, stopniowo staje się możliwe. Schmittowi udało się połączyć losy trzech kobiet w sposób umiejętny, zgrabny, naturalny, bez zbędnego nacisku i sztuczności. Autor próbuje nas przekonać, że warto dążyć do szczęścia, że warto pokonać wszelkie przeszkody i żyć tak, jak chcemy. Powieść ujęła mnie prostotą i tym jak Schmitt potrafi pisać o naszych pragnieniach. W książce nie znajdziemy wyszukanego języka, niestworzonych zdarzeń czy ckliwych scen. Powieść zastanawia, uczy, jest w pewnym sensie wskazówką w poszukiwaniu samych siebie i własnego szczęścia. Poza tym pomaga odpowiedzieć na pytanie kim jesteśmy, jaką drogę powinniśmy obrać. Dzięki tej książce zrozumiałam, że szczęśliwym można być na wiele sposobów.
Takim małym minusem było dla mnie stworzenie przez Schmitta dwóch praktycznie takich samych imion bohaterek (Anne i Anny). Często (zwłaszcza na początku książki) nie mogłam się połapać, o której bohaterce autor pisze.
hania22 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-03-22, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Trzy opowieści,które łaczą sie w całość nie tylko fabularną, ale i myśli przewodniej powieści. Napisana bardzo dobrym językiem. Polecam każdej kobiecie która chce przejrzeć sie w lustrze swojej duszy.
basia02033 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-02-24, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,
Pierwsza przeczytana książka tegoż autora i na pewno nie ostatnia.To splot wydarzeń kobiet żyjących w różnych epokach.Trzy różne historie które splatają się na końcu w całość.Od historii mistyczki po przez napisaną książkę arytokratki do filmu gwiazdy kinowej.
alison2 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-03-05, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,Mam,

„Kobieta w lustrze” to moje pierwsze spotkanie z jakże znanym i cenionym autorem, jakim jest Éric-Emmanuel Schmitt. Powieść zaskoczyła jego fanów nie tylko objętością ale i tematyką. Pomimo to wielu z nich szybko ją pokochało. W powieści poznamy trzy odrębne czasowo historie. Każda z nich dotyczy innej kobiety. Trudno dostrzec tu jakiekolwiek podobieństwo a jednak z czasem ich losy zostaną sprowadzone do wspólnego mianownika. Anne to swoisty niespokojny duch. Właśnie przygotowuje się do zawarcia małżeństwa, jednak coś w jej środku nieustannie się buntuje, aż w końcu dziewczyna ucieka, by znaleźć ukojenie na łonie przyrody. Za sprawą pewnego duchownego kieruje się do Boga, któremu pragnie poświęcić życie. Jednak jej spojrzewnie na wiarę i otaczający ją świat jest na tyle nietypowe, że zaczyna być niewygodne... Hanne nie uciekła sprzed ołtarza. Wychodzi za mężczyznę, którego szczerze kocha, jednak z czasem dopada ją proza życia. Codzienność staje się coraz bardziej dotkliwa, tym bardziej że otoczenie od dawna wyczekuje jej potomka, a Hanne zajść w ciążę jakoś nie może... Z niesamowitą energią poświęca się swojej kolekcji szklanych kul, za której sprawą wkrótce zainteresuje się psychoanalizą... Anny małżeństwo może co najwyżej odgrywać na scenie. Wschodząca gwiazda kina odnosi spektakularne sukcesy, jednocześnie tracąc kontakt z rzeczywistością. Przygodny seks, alkohol i środku odurzające wypełniają jej codzienność i dopiero przykry wypadek może sprawić, że naprawdę oprzytomnieje... Trzy historie, które nieustannie się przeplatają i to najczęściej w dość ważnych momentach. Z tego też powodu regularnie nabierałam ochoty, by zignorować kolejność narzuconą przez rozdziały i czytać każdą z historii osobno. Dobrze, że tego nie zrobiłam, bo jak już wspominałam, choć początkowo nic na to nie wskazuje, historie się połączą. Nawet jeśli na to połączenie trzeba będzie poczekać naprawdę długo. Każda z historii jest na tyle różna od pozostałych, że trudno ocenić je wspólnie. Podejrzewam, że każdy czytelnik wcześniej czy później wśród kobiet wybierze sobie tą, na której losy będzie czekał najbardziej. Początkowo najmniej do gustu przypadła mi Anna. Paradoksalnie z czasem stała się najciekawsza. Niezależnie jednak od osobistych preferencji trzeba przyznać, że każda z historii jest naprawdę dobrze napisana. To co momentami w książce mi przeszkadzało to dość duża ilość rozważań filozoficznych, przy czym słowo filozoficznych zostało tu użyte nieco na wyrost. Nawet jeśli najczęściej zgadzałam się z ich przesłaniem i kilka z nich nawet sobie zaznaczyłam, momentami byłam naprawdę zmęczona ich zagęszczeniem. Tego typu wywody są charakterystyczne dla innego znanego pisarza, za którym nigdy specjalnie nie przepadałam. „Zapanowała cisza, wymowna, intensywna. W owej ciszy tkwiło pogodzenie się z losem, przekonanie, że życiem należy się delektować, póki trwa. Odgrywać swą rolę, korzystać, czerpać radość, w końcu umrzeć. Zwierzę to wie. Tylko człowiek zapomina.” „Jeśli się cofa po własnych śladach, nie wraca się do przeszłości.” Osobiście uważam, że autor za długo kazał czytelnikowi czekać na wspólny mianownik. Nawet jeśli poszczególne historie były interesujące, towarzyszyła mi drobna frustracja, bo trudno było mi pojąć, do czego zmierzam. I choć doceniam pięknie nakreślone portrety trzech kobiet, które mają poczucie, że od życia można wymagać więcej i gotowe są poświęcić naprawdę wiele, by odnaleźć to, co dla nich ważne, doceniam warsztat autora i zręczne posługiwanie się piórem, wreszcie doceniam sposób, w jaki autor prowokuje do refleksji nad własnym życiem to ... książka nie wywołała we mnie bezgranicznego zachwytu. Kto wie, może po prostu to nie był właściwy moment na jej czytanie i jeszcze kiedyś coś więcej w niej odkryję...

figlarna24 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-05-01, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,

Erica- Emmanuela Schmitta miałam już dawno na oku. Z pełną premedytacją unikałam zachwalaną jego książkę pt. "Oskar i Pani Róża", gdyż jestem chyba zbyt wrażliwa na tą pozycję. Za to bardzo chciałam przeczytać " Intrygantki" oraz "Historię miłosne". Jednakże ostatnio wpadła mnie w ręce "Kobieta w lustrze" i  postanowiłam, że moją znajomość z panem Schmittem zacznę już teraz.


Eric-Emmanuel Schmitt jest francuskim pisarzem , dramaturgiem oraz eseistą. Swoją pierwszą powieść napisał w wieku 11 lat. Uczęszczał do Ecole Normale Supérieure, jednej z przodujących francuskich uczelni humanistycznych. Zdobył tam najbardziej prestiżowy z francuskich certyfikatów nauczycielskich oraz doktorat z filozofii.Na świecie jest znany głównie jako twórca teatralny. Pierwszym krokiem do sławy była sztuka Don Juan on Trial wystawiona w 1991 i następnie wspierana przez Royal Shakespeare Company. Obecnie mieszka w Brukseli i jest najpoczytniejszym wśród francuskojęzycznych autorów na świecie.


"Kobieta w lustrze" to obszerna powieść. Pisarz w niej opowiada historię trzech kobiet: Anne, Hanna oraz Anny. Trzy kobiety, nie spokrewnione ze sobą, inne, o pogmatwanych losach. 


Anne młoda dziewczyna, która przygotowuje się do ślubu . Nie jest ona zainteresowana nic a nic zamążpójściem, ale żyję ona w XVI wieku a wówczas małżeństwo i macierzyństwo było jedyną oczekiwaną czynnością , jaką oczekiwało się od dziewczynek. Jej wybranek jest niemalże jej rówieśnikiem, który poprzez pogłoski jakoby z Anne miał zamiar się pobrać doprowadził do owego stanu faktycznego. Anne ma kuzynkę Idę, która jest zawzięta, złośliwa i szczerze nienawidzi tej dobroci , która aż biję od Anne. Zazdrości również naszej bohaterce urody, a co za tym idzie sporego zainteresowania u płci przeciwnej. Ida występuję epizodycznie, ale ma ona znaczący wpływ na życie Anne. Anne ucieka sprzed ołtarza i próbuje odnaleźć siebie poprzez obcowanie z przyrodą , ze siłą natury. Postanawia ona zachować dziewictwo i poświęcić się Bogu. wstępuję do beginażu, lecz jej koniec jest okrutny....


Natomiast Hanna poznajemy na początku XX wieku. Jej losy poznajemy poprzez jej narrację. a konkretnie treści listów, które piszę do swojej przybranej siostry Gretchen. Opowiada ona Gretchen o tym , jak układa jej się w ledwo co zawartym małżeństwie z arystokratą Franzem . Opowiada w listach o tym , jak mąż uczy ją życia, tego towarzyskiego, jak i tego, które dzieje się w alkowie. Hannę boi i drażni, że jest postrzegana jako chodzący inkubator, który ma za zadanie wydać potomka na świat. Odczuwa ona ogromną presję, a co za tym idzie nie potrafi ona się cieszyć z uciech cielesności i cierpi katuszę , zatracając się w marnotrawieniu fortuny na swoje hobby  - gromadzenie szklanych kul. W końcu zachodzi ona w ciąże, ale skutki tej ciąży będą dramatyczne i zadziwiająco dziwne....


Zaś Anne jest współczesną kobietą-aktorką. I jak większość artystów nie potrafi osiągnąć osobistego szczęścia, a jedynie chwilowe uniesienia. Jest ona zapitą, zaćpaną kobietą, która stacza się na samo dno i prędkością błyskawicy.  Jednak wydarza się coś, co ją całkowicie zmienia....


Każda z powyższych postaci jest rozchwiana emocjonalnie , wybitne w swoim poczuciu, ale zagubione , potępiane , niezrozumiałe przez otaczających ich ludzi oraz próbujące okiełznać swoje pobudki, emocje .


Kobiety dzielą lata i choć ich drogi w czasie się nie zetkną, coś ich połączy. Ale co?


Byłam bardzo pozytywnie nastawiona do lektury. Ale tak naprawdę zainteresowała mnie tylko historia Hanny, który toczył się w najciekawszym okresie historycznym. Sama Hanna została ubrana w ciekawe, niebanalne cechy charakteru i często mogłam się nawet uśmiechnąć czytając jej wywody myślowe.


Natomiast Anne była taka nijaka, mdła i bez polotu. Jej naiwność, wiara w Idę, która była przesiąknięta złem do szpiku kości,( ale przynajmniej była postacią dynamiczną.) drażniły mnie.


Z kolei Anny jest typową gwiazdeczką. A jej nastawienie do życia nie wniosło nic nowego i świeżego. Nic nie było spójne, harmonijne. Szkoda wielkie, że pisarz nie postawił na pokrewieństwo kobiet, bo tak zakończenie , a właściwie ckliwy wątek był beznadziejny.


Nie odmawiam autorowi talentu , delikatnego i twórczego stylu, ale jedna ciekawa postać na trzy to dla mnie ciut za mało. Nie skreślam Schmitta. O nie. Zamierzam przeczytać pozycję wymienione w pierwszym akapicie. I wtedy ocenię , jak moja późniejsza znajomość  z pisarzem się potoczy.

Faustyna plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-12-22, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,,,52 książki 2013',powieści,
Schmit wciągnął mnie całkowicie to kolejna książka, która dosłownie połknęłam. Losy trzech kobiet, które w swoich epokach są jakby niedostosowane nie rozumiane. Anne która w czasach inkwizycji zupełnie nie rozumie pojęcia Boga, sposobu w jaki głosi go Kościół, choć wydaje się że jest bliżej Niego niż niejeden jej współczesny duchowny. Hanna, która nie pojmuje instytucji małżeństwa i próbuje ze wszystkich sił spełnić oczekiwania społeczne. Wreszcie Anny gwiazda filmowa, która nie odnajduje się w świecie intryg i pozoranctwa Hollywood. Dla mnie ta książka to piękny etos kobiecości, siły jaka w nas drzemie i wrażliwości spostrzegania świata i wychodzenia poza to w czym jesteśmy wychowywane. Polecam!
white_swan plusminus Linia koment
Świetna podróż w głąb kobiecej psychiki - a dokładniej trzech kobiet: XVI-wiecznej mistyczki Anne, Hanny, arystokratki żyjącej na początku XX wieku (której historia, opowiedziana w jej listach do przyjaciółki, zrobiła na mnie największe wrażenie) oraz współczesnej aktorki Anny (notabene, wzorowanej na Lindsay Lohan i Amy Winehouse). Są to trzy przeplatające się ze sobą różne historie, które łączą się w niespodziewany sposób (i nie chodzi tu o ich element wspólny, czyli chęć wyzwolenia się spod konwenansów, odkrycia prawdziwego powołania, choćby za cenę ostracyzmu towarzyskiego). Chcecie się dowiedzieć - przeczytajcie tę książkę sami, może będziecie potrafili zidentyfikować się z którąś z bohaterek?
justynab1903 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-02-27, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki 2013,Mam,
Historia 3 kobiet żyjących w zupełnie innych kulturach w innych czasach i odgrywające przeróżne role w życiu. Gwiazda filmowa uzależniona od narkotyków i folgująca z każdym napotkanym mężczyzną, mistyczka, która ucieka w dniu swojego ślubu, bo czuje, że to nie jest jej droga i mężatka wyczekująca dzieci i pragnąca zaznać szczęścia rodzinnego. Trzy skrajnie rożne postaci, których losy się splatają, gdy każda po nieudanej próbie życia postanawia je porzucić takim jakim jest i odnaleźć swoje szczęście. Anny gwiazda filmowa postanawia zerwać z nałogiem i poznaje pielęgniarza, który staje się prawdziwą miłością jej życia, Hanna odchodzi od męża i rozpoczyna swoją przygodę z psychoanalizą, a Anna wstępuje do "klasztoru" i poświęca swoje życie na opiekę nad kuzynką. Książka godna polecenia dla każdej kobiety - każda odnajdzie w niej fragment siebie.
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mandy Linia koment
Przeczytane:2014-07-29, Na półkach: Przeczytałem,czytam regularnie w 2014 roku,
Fretka Linia koment
Przeczytane:2014-06-25, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Wyzwanie 52,
godmyt Linia koment
Przeczytane:2012-05-01, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
jolantasatko Linia koment
Przeczytane:2014-01-30, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,2012,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
takahe Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Natalia_Katarzyn Linia koment
Przeczytane:2013-03-30, Na półkach: Przeczytałem,
break
1914
 Odcięta ręka
Burzliwe lato

osób online: