Okładka książki - Skaza

Skaza

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2016-10-26
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 978-83-287-0290-5
Liczba stron: 448
Dodał/a recenzje: Aleksandra Bienio

Ocena: 4.38 (13 głosów)

Świat składający się z samych idealnych ludzi, całkowicie pozbawionych rys na charakterze – to największe marzenie Trybunału, który znalazł doskonałe rozwiązanie tego paskudnego problemu. Otóż każdy, kto dopuści się czynu, uznanego przez nich za szkodliwy, zostaje napiętnowany Skazą, czyli wypaleniem na pewnej części ciała paskudnej litery „S”. Oprócz tak drastycznego czynu, ludzie skazani na taką karę mają rzucane kłody pod nogi w postaci godziny policyjnej, biedniejszych racji żywnościowych czy ograniczonych miejsc w środkach transportu miejskiego. Muszą również nosić specjalną opaskę informującą pozostałych, z kim mają do czynienia. Przez takie utrudnienia stają się obiektem drwin perfekcyjnego w każdym calu społeczeństwa, które znacznie odsuwa się od takich ludzi, boleśnie pokazując im miejsce poza zwartym szeregiem.

Siedemnastoletnia Celestine, ślepo zapatrzona w taki system Trybunału, popierała go każdą cząsteczką ciała. Sama dziewczyna śmiało mogłaby stanowić ikonę idealności, gdzie mieszkańcy kraju mogliby brać z niej przykład. Taka postawa zagwarantowała jej nie tylko zaufanie ludzi, ale również samego sędziego Crevana, z którego synem, Artem, się spotykała. Tylko czasami wszystko, co piękne, nie może trwać wiecznie...

Wystarczył jeden nieprzemyślany ruch, aby pożegnać się z łatką doskonałości. Przerażona takim obrotem spraw Celestine nadal nie potrafi pogodzić się z utratą przywilejów oraz z tym, że odtąd ona sama stanowi obiekt do naśmiewania. I to jeszcze przez tych, których niegdyś mogłaby uznać za przyjaciół. Także tajemnicze zniknięcie ukochanego oraz nieprzychylne spojrzenia sędziego nie podnoszą jej na duchu. Przytłoczona tym wszystkim niemalże popada w czarną rozpacz.

Jednakże wielu odnajduje w jej napiętnowaniu nadzieję na obalenie rządów tych, którzy pragną narzucać społeczeństwu swoje moralne i obyczajowe dogmaty. Zafascynowani jej postawą, przez którą odkryto domniemaną Skazę na jej charakterze, robią wszystko, aby Celestine stanęła po ich stronie, stając się ikoną zbliżającej się wielkimi krokami rewolucji.

Czy siedemnastolatka odrzuci ich propozycję i na zawsze pozostanie w czterech ścianach swego pokoju, opłakując swój los? A może odnajdzie w sobie siłę i pomoże innym napiętnowanym w walce o lepsze prawa, ucierając tym samym nosa samemu Crevanowi? I czy będzie w stanie pogodzić się z ucieczką kogoś, kto ją ponoć kochał i powinien wspierać w najtrudniejszych momentach?

 

Należę do grona osób, które kiedy tylko mogą, wyciągają pomocną dłoń, niezależnie od znajomości i sympatii. Nieraz to okazywałam komuś pomoc w zapakowaniu towaru do reklamówek, przytrzymania drzwi, wniesienia ciężkiego wózka do autobusu czy podniesienia kogoś, gdy kierowca zahamował niespodziewanie, z taką gwałtownością, przez co pasażerowie stawali się żywymi kręglami. Jednakże w świecie przedstawionym w [Skazie] musiałabym zważać na to, kogo pragnę wesprzeć, bo gdybym tylko wykonała tak ciepły gest w stronę napiętnowanego, to cóż... mogłoby się to źle skończyć! Przekonała się o tym sama Celestine, której poukładane i zaplanowane niemalże do samej starości życie tak naprawdę stanowiło odpowiednik bańki mydlanej, gdzie jeden dobry uczynek przebił ją swym paluchem, wszystko przekreślając. Boleśnie było czytać o tym, jak ludzie potrafią być bezwzględni, tak zażarci w swej nienawiści, nieobliczalni w czynach, jeżeli w grę wchodziło napotkanie na swej drodze naznaczonego skazą. Przyglądałam się życiu siedemnastolatki z przerażeniem wymalowanym na twarzy, bo nie mieściło mi się w głowie, że można tak traktować innych. Niestety właśnie tak działa okrutna presja otoczenia. Ślepe podążanie za tłumem. Jeżeli jedna osoba nie zamierza podpaść komuś wyżej postawionemu (w tym przypadku Trybunałowi), to raczej nikt nie odważy się wyjść ze zwartego szeregu. Razem, w zwartej grupie, będą wielbić trzęsących krajem i działać tak, aby ich zadowolić. Tylko zastanawiałam się, czemu więźniowie – w trakcie lub po odbyciu kary – mieli więcej przywilejów od naznaczonych krwistą skazą. Skoro uczynili coś na ich poziomie lub znacznie gorszego, co spowodowało odsiadkę, to również nie stanowili doskonałego przykładu człowieka bez rys na charakterze. Wydaje mi się, że ten element fabuły nie został dopracowany przez autorkę. Nie winię jej za to – w końcu napisała tę książkę w sześć tygodni, ale gdyby tylko poświęciła jej nieco więcej uwagi, zapewne nie doszłoby do takiego „skandalu”. I przypuszczam, że nie jestem odosobniona w tych rozmyśleniach.

 

Chcę od wszystkich współczucia, bo ono świadczy o tym, że ludzie są nadal ludźmi, a nie tym, czym mi się teraz zdają”.

 

Przez całą książkę byłam świadkiem ogromnej przemiany, jaka zachodziła w Celestine. Niegdyś wręcz zakochana w systemie działania Trybunału, znająca jego regulamin na pamięć, nie potrafiłaby nawet odezwać się do kogoś napiętnowanego, ale kiedy tylko sama przeszła przez to piekło, zrozumiała, że przez całe swoje siedemnastoletnie życie wielbiła coś tak okrutnego. Świadomość tego faktu spada na nią z ogromną siłą, niemal przygniatając ją i doprowadzając do depresji. I gdyby nie wsparcie najbliższych osób na pewno nie umiałaby wyjść z dołka, a zaczęłaby w nim znacznie głębiej kopać, próbując się przysypać kolejnymi pesymistycznymi myślami. Z czasem zaczęła dostrzegać promień szansy i wykorzystywała sarkazm niczym tarczę, raz za razem racząc ludzi szczerością. I właśnie ten słowny bunt wobec systemu spowodował, że naznaczeni Skazą zaczęli widzieć w niej swoje wybawienie. Tylko jak tu się zgodzić stanąć po stronie „pobratymców”, kiedy czuje się oddech sędziego Crevana i jego popleczników na karku, a miłość życia, Art, po prostu zostawił ją samej sobie? Naprawdę nie mogłam pojąć, jak mógł zrobić coś takiego człowiek, który cały czas twiedzi, że ją kocha, a za chwilę zostawia w najgorszej chwili. Przecież tak się nie robi! Więcej wsparcia zapewniali jej obcy ludzie, niżeli on sam. Naprawdę irytowało mnie, gdy ten pan pojawiał się na kartach książki. Chciałam wtedy wejść do wnętrza [Skazy] i go spoliczkować! Tak samo chciałam potraktować siostrę Celestine, Juniper, która również nie zaskarbiła sobie mojej sympatii. Już w trakcie czytania pierwszego rozdziału wiedziałam, że jej nie zdobędzie i moje przeczucie się nie myliło. Za to pokochałam całym sercem dziadka dziewczyn, który – podobnie jak Celestine – nie bał się mówić tego, co mu leżało na wątrobie. Mógł sobie przez to narobić kłopotów, ale jak to powiadał: „Kłopoty to moje drugie imię”. A że tę dewizę życiową przejęła po nim wnuczka... Cóż – przecież bycie nudnym napiętnowanym jest przereklamowane!

Już przy opinii [Love, Rosie] wspominałam, że jeszcze kiedyś sięgnę po książkę spod pióra Cecelii Ahern. Jak widać, słowa dotrzymałam i muszę przyznać, iż tego nie żałuję, bo po raz kolejny przekonałam się o tym, że ta autorka jest utalentowana w swoim fachu. Może jej twórczości jeszcze daleko do perfekcji i doskonałości w każdym calu, ale większość czytelników nie może zaprzeczyć jednego: jej książek się nie czyta – przez nie się płynie! Owszem, zdarzają się słowne progi zwalniające, ale i tak człowiek chłonie zapisane przez nią słowa niczym gąbka wodę i, pomimo przesytu, pragnie ich więcej i więcej. Doprawdy muszę pozazdrościć Cecelii Ahern samozaparcia, bo napisanie czegoś tak dobrego w ciągu sześciu tygodni to ogromny wyczyn. Ale, niestety, tak krótki czas spowodował, że parę wątków zostało niedopracowanych oraz niektórzy bohaterowie wydawali się papierowi, jednakże w jakimś stopniu jestem w stanie wybaczyć te skazy. Zdziwieni?

 

Podsumowując:

Jeżeli liczysz na to, że [Skaza] wbije cię w fotel i nie pozwoli na to, byś po jej zakończeniu nie potrafił usiedzieć w miejscu, to muszę cię ostrzec – właśnie tego musisz się po tej książce spodziewać! Wystarczył tylko moment, abym przepadła i nawet nie wiedziałam, kiedy spoglądałam na kropkę zwieńczającą wszystko. Totalnie przepadłam! Historia Celestine wzrusza, nakazuje na chwilę refleksji, daje powód, aby mieć nadzieję. Nadzieję, że kolejny tom wciągnie z taką samą precyzją. Doprawdy nie żałuję, iż na tę książkę chorowałam. Było warto przeżyć to wszystko!

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie

Avatar użytkownika - Aivalar
Aivalar
Przeczytane:,
Celestine bezgranicznie wierzy w słuszność i sprawiedliwość decyzji Trybunału. Przecież to jasne, że każdy, kto w jakikolwiek sposób splamił swój charakter, musi ponieść karę. Trudno też sprzeciwiać się panującemu prawu, kiedy spotyka się z synem sędziego Crevana, jednego z najważniejszych ludzi w kraju. Wszystko jednak się zmienia, gdy tamtego ranka do autobusu wsiada staruszek, który przypomina Celestine jej dziadka. Dziewczyna w ciągu zaledwie kilku dni staje się twarzą rewolucji, mającej obalić obecny porządek i wprowadzić nowe prawo.   Cecelia Ahern przyzwyczaiła swoich czytelników do romansów – całkiem zgrabnych i przyjemnych romansów, należy dodać. Byłam mocno zaskoczona, kiedy okazało się, że „Skaza” została utrzymana w klimatach dystopii / antyutopii. Miejscem akcji jest Highland, fikcyjne państwo, gdzie kontrolę sprawuje Trybunał, instytucja osądzająca i karząca tych członków społeczeństwa, którzy przestali być idealni. Wykrycie wady – może to być kłamstwo, może to być nielojalność wobec panującego systemu – powoduje, że oskarżonemu wypala się w wyznaczonym miejscu symbol z literką „s” w okręgu, co spycha go na margines i odtąd zmusza do wyzbycia się wszelkich luksusów.   Bardzo szybko i niestety z rozczarowaniem zorientowałam się, że „Skaza” to takie popłuczyny po „Igrzyskach śmierci” ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Simi_48
Simi_48
Przeczytane:2017-03-24, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2017, Wyzwanie - fantastyka 2017,
Każdy człowiek ma jakąś wadę. Skazę, która wyróżnia go wśród tłumu. Jeśli ustaniemy na chwilę w jakimś miejscu i spojrzymy na mijających nas ludzi, zobaczymy, że każdy z nich jest inny. Na początek zwrócimy uwagę na odcień włosów, później twarz, a na końcu ubrania. Zobaczymy, że choć na początku wydają się tacy sami, to różnią się od siebie wszystkim. Tak samo jest z charakterem. Jeśli poznamy kogoś lepiej, wiemy, jakie są jego wady i zalety. Czy jest odważny, cierpliwy, czy niezwykle temperamentny? Możemy przeszukać cały świat, ale i tak nie znajdziemy dwóch takich samych osób. Może będą do siebie podobne, ale i tak coś będzie je różniło i właśnie to jest piękne w ludzkości. Każdy z nas jest inny. Ma swoje przyzwyczajenia, wspomnienia, skazy na charakterze. Wiecie zapewne, że nie możliwe jest całkowite kontrolowanie społeczeństwa. Zawsze znajdzie się ktoś, kto zakwestionuje obecny porządek. Czy możecie sobie wyobrazić, że pewnego dnia rząd pod wpływem wielu wad ludzkości, wprowadza nowy program, który ma naznaczać wszystkie skazy. Jeśli ktoś zrobi coś złego, odwróci się od prawa, od razu zostaje naznaczony piętnem, które ma być ostrzeżeniem dla innych. Czy potrafilibyście żyć w takim świecie i całkowicie podporządkować się takim zasadom? Czy pozwolilibyście zabić swoją indywidualność na rzecz społeczeństwa? Moi drodzy, zapraszam Was dziś ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - agatrzes
agatrzes
Przeczytane:2016-12-28, Przeczytałam,
Charakter człowieka to zespół indywidualnych cech osobowości związanych z przekonaniami moralnymi, które ujawniają się w zachowaniu czy sposobie bycia. To one w mniejszym lub większym stopniu wpływają na nasze osądy czy podejmowane decyzje i uświadamiają nam, że próżno szukać ideałów, gdyż każda istota ludzka prócz zalet posiada również wady. Ale czy zastanawialiście się kiedyś jak wyglądałoby życie w państwie, które postanowiłoby wyeliminować z codziennego życia wszystkie uczynki uznane za społecznie szkodliwie? W powieści „Skaza” Cecelia Ahern zabiera czytnika do dystopicznej rzeczywistości powstałej na gruzach świata, który pogrążył się w chaosie wskutek błędów i złych decyzji przywódców. Uznano, że nieprawidłowe działania osób dzierżących władzę były spowodowane skazami na ich charakterze i postanowiono wykluczyć je ze społeczeństwa. W tym celu powołano specjalny Trybunał, który z biegiem czasu objął zakresem swoich działań wszystkich obywateli, a jego nadrzędnym celem stało się stworzenie wspólnoty bez moralnej skazy. Dziś za złą decyzję, kłamstwo, kradzież, nielojalność czy złamanie obowiązujących zasad można zostać Niezaznaczonym, a tym samym zepchniętym na margines życia. Główną bohaterką powieści jest 17 – letnia Celestine North, która wierzy w aktualnie panujący system, aż do dnia, ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - zaczytanaKlaudia
zaczytanaKlaudia
Przeczytane:2017-02-25, Ocena: 4, Przeczytałem, 12 książek 2017, Mam,
W mojej ocenie książka zasługuje na dobrą opinię. Nawet przypadła mi do gustu. Mam ogromny niedosyt. Co się stało z dziadkiem głównej bohaterki? Jaką wiadomość zawierała kartka od Carrick'a? Jakie były dalsze losy jego i Celestine? Czy się spotkali? Tajemnicze zakończenie nie daje mi spokoju. Pytania błądzą mi po głowie.
Link do opinii
Przyznać muszę że Cecelia Ahern nie jest moją ulubioną autorką. Czytałam kilka z jej książek i chyba najbardziej przypadło mi do gustu "Love Rosie". I głównie kojarzyłam ją z powieściami typowo realistycznymi o nastoletnich miłościach. Tu jednak, autorka dodała przedziwny system polityczny, w którym żyją bohaterowie. Okazało się to bardzo dobrym rozwiązaniem. Książkę porównać mogę do "Niezgodnej". Oczywiście nie uważam tego za wierną kopię, których ostatnio pełno na rynku. Pomimo, że jest sporo elementów podobnych i motywy są ogromnie zbieżne, to jest w tej historii coś, co sprawia że odbiera się ją zupełnie inaczej. Sprawia to z pewnością sama forma przedstawienia historii. Autorka nieraz zaskakuje tym, co spotyka główną bohaterkę, oraz jak zachowują się inni bohaterowie. Nieraz podczas czytania zastanawiałam się co jeszcze może się zdarzyć. I nie miałam żadnych pomysłów, a potem, było wielkie Bum! Bardzo podobał mi się pomysł na fabułę. Nie przypominam sobie aby gdzieś był identyczny pomysł. Podobne już tak. Jak już wspomniałam, jest ogromne podobieństwo do pierwszego tomu. Kto czytał ten wie! Poza tym, mimo schematyczności, czyta się to bardzo dobrze i szybko. I pomimo wielu obowiązków, jakie miałam, nie mogłam się powstrzymać by każdego dnia przeczytać choć kilka stron. Dużą rolę odegrało wykreowanie głównej bohaterki. Celestine jako wyjątkowo mądra i rozsądna nastolatka, prezentowała się bardzo dobrze. Imponowała tym, że nie bała się przeciwstawić radykalnym zasad ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - ola2998
ola2998
Przeczytane:2017-04-10, Ocena: 4, Przeczytałem, Wyzwanie - fantastyka 2017,
Czytając blurb z tyłu niewiele można się dowiedzieć i w sumie tyleż dostajemy. Niewiele. Cecelia Ahern mało uwagi poświęca na opisanie dystopijnego świata. Wiemy tylko tyle, że jest to przyszłość, że nastąpił kryzys wskutek którego powstał powołany przez ludzi Trybunał mający wtedy sądzić polityków i osoby zarządzające za ich złe decyzje, by nie dopuścić do pogorszenia sytuacji w kraju. Jednak później funkcja ta rozrosła i tak oto każdy mógł być sądzony. I w zasadzie to koniec. Dalej jest tylko pokazane ciężkie życie Skazanych w społeczeństwie, ich złe traktowanie oraz wykluczanie przez innych. Autorka niezbyt się tu wysiliła i trochę mi z tego powodu przykro, bo spodziewałam się czegoś więcej. Pod względem fabularnym książka tez kuleje. W dużej mierze jest to jeden zwykły schemat, niczym nie zaskakuje, czasami nuży, wiele rzeczy da się przewidzieć. Pierwsza cześć jest bardzo przegadana i niewiele się w niej dzieje. Bohaterka przeżywa wewnętrzne rozterki, zwątpienie we władzę, którą wcześniej uznała za nieomylną. Dużo poświęca na przemyślenia co jest dobre, a co złe. W tym wszystkim brakło akcji. Pojawia się ona gdzieś tak w drugiej połowie i idzie do przodu. Mimo to nie mogę napisać jakoby "Skazę" czytałoby mi się źle, bo tak nie było. Czytało mi się ją szybko i bez większych przerw, kartki przelatywały wręcz między palcami. Cecelia Ahern napisała tę książkę na zasadzie kontrastu. Coś jest albo dobre albo złe, czarne lub białe, praktycznie nie ma nic pomiędzy. Poza tym w ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - bachacz
bachacz
Przeczytane:2017-03-18, Ocena: 5, Przeczytałem, 40 książek w 2017,
Sięgając po tę książkę z półki z nowościami zadziałałam na zasadzie chybił- trafił. Zupełna niewiadoma. Ot, jakiś impuls by wypożyczyć akurat tę książkę bez jakiejkolwiek wiedzy o treści i autorce. Gdybym miała choć cień świadomości, może ominęłabym odwróconą plecami dziewczynę z okładki. Książka jest kierowana raczej do czytelnika młodszego niż ja. Historia opisywana dzieje się w fikcyjnym państwie z działającym w nim trybunałem, którego istotą działania jest ferowanie wyroków za pewne przewinienia. Karą są wypalane na ciele znaki, które sprawiają, że naznaczona osoba staje się niepełnoprawnym członkiem społeczeństwa. Nie ma w tym sprawiedliwości, rozmija się cały proceder z moralnością a efektem staje się krzywda naznaczonych. Oczywiście nie w tamtejszym społeczeństwie, tam panują inne normy. Pomimo czasów współczesnych, nowoczesności i świadomości społeczeństwo pozwala na wykwit totalitaryzmu i przyjmuje ten stan jako coś zupełnie normalnego. Patrząc na obecną sytuację w naszym kraju odnoszę wrażenie, że powstawanie takich książek nie powinno zaskakiwać. Może jedynie zastanawiać fakt przyzwalającego przyjmowania narzuconych norm, które kłócą się z mentalnością i wolnością każdego z nas. Jak się okazuje można przeczytać książkę dla młodzieży i jakieś analogie w niej wypatrzyć. Lektura pisana lekkim piórem z wartką akcją i jedyne do czego mogę się przyczepić to otwarte zakończenie, które daje pewność, że to jeszcze nie koniec.
Link do opinii
Avatar użytkownika - arven1989
arven1989
Przeczytane:2016-12-15, Ocena: 3, Przeczytałem, 52 w 2016, Z bibliotek,
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3823530/skaza/opinia/35508894 (...) Fajny mocny początek, zdanie w stylu: "nigdy nie wierz nikomu, kto zasiada u szczytu Twojego stołu" cytat nie jest dokładny, bo już oddałam książkę, ale to zdanie mnie urzekło. potem przeczytałam jeszcze kilkadziesiąt stron. gdzie mowa jest od skazach i piętnie, świecie ludzi idealnych i spełnionych. Czy ta utopia nie przypomina Wam nieco nowego wspaniałego świata Huxleya? Gdzie był podział na kategorie społeczne i chciano żeby każdy pełnił swoją funkcję? no właśnie........ Potem jakoś wgryźć się nie mogłam, odłożyłam na kila tygodni, przed terminem oddaniem znów się wzięłam, przeczytałam błyskawicznie, ale musiałam znaleźć sposób, nie umiałam czytać jej zdanie po zdaniu, bo na kilka stron w sumie było rozciągnięte to samo, choć akcja tu dzieje się szybko opisywana jest strasznie powoli. żadna z postaci nie wzbudziła we mnie uczuć, poza nutą irytacji. (...)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sheti
Sheti
Przeczytane:2016-12-18, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2016, Mam,
Sięgając po Skazę Cecelii Ahern miałam spore obawy, związane głównie z tym, że z tą autorką nigdy nie było mi po drodze. Próbowałam przeczytać PS. Kocham Cię, ale nie dałam rady - to całkowicie nie moja bajka. Od innych jej powieści trzymałam się po prostu z daleka, nie przepadam za romansami, a i w głowie miałam to nieprzyjemne wspomnienie, jakim było męczenie się z wymienioną powyżej pozycją. Aż tu nagle pojawia się informacja, że Ahern napisała książkę w klimatach dystopijnych. Szok i niedowierzenie... no i spora dawka sceptycyzmu. Okazuje się jednak, że całkiem nieźle to wyszło. Siedemnastoletnia Celestine jest idealną córką, siostrą, uczennicą i dziewczyną. Niestety, żyje w skorumpowanym i bezdusznym świecie, gdzie politycy mają władzę nad każdym elementem życia ludzi. Bacznie obserwują każde zachowanie, każdy występek i wykroczenie - oczywiście surowo karane. Społeczeństwu narzuca się dogmaty moralne i obyczajowe, a każde złamanie prawa grozi Naznaczeniem. Ci, którzy łamią prawo, są piętnowani wielkim symbolem Skazy. Zgodnie z wyrokiem wypala się w konkretnym miejscu na dziele piętno, towarzyszące człowiekowi już do końca życia. Celestine zostaje niesłusznie oskarżona, napiętnowana i poniżona. Mimo wszystko próbuje nadal żyć normalnie, ale nie ma pojęcia o tym, że stała się symbolem rebelii... Choć nie otrzymujemy tutaj wizji końca świata, tak z łatwością można zauważyć, że świat stworzony przez autorkę do złudzenia przypomina wiele innych dystopijnych realiów. Społe ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Celestine jest idealna. Zawsze wie, co powiedzieć i jak się zachować. Lecz przychodzi taki dzień, kiedy jej racjonale myślenie ściąga na nią kłopoty. Pomaga naznaczonemu, co jest surowa zakazane. Skaza na charakterze jest karana napiętnowaniem i wykluczeniem ze społeczeństwa. Kiedy dziewczyna zostaje naznaczona jej życie się zmienia, powrót do codzienności graniczy z cudem, a ograniczania nieustannie uświadamiają jej, że jest skażona.  Sęk w tym, że jako jedyna okazała dobroć, co czyni z niej pewien symbol zmuszający ludzi do zastanowienia nad dobrem i złem, a to ściąga na dziewczynę nowe kłopoty. Cecelia Ahern jest znaną pisarką, lecz ta książka wyróżnia się w jej dorobku. Powieść dla młodzieży, w której akcja toczy się w niedalekiej przyszłości. Szczerze powiem, że pisarka nie zaskoczyła mnie. Świat przedstawiony nie jest szokujący. Liczyłam na więcej dramaturgii i zniszczenia. Pani Ahern pokazała społeczeństwo niezwykle ułożone, w którym liczy się wizerunek. Dyskryminacja Naznaczonych początkowo wydała mi się mocno naciągana, tym bardziej, że karano ludzi z błahych powodów. Bohaterowie mają dwa oblicza. Główna bohaterka nie na początku nie zaskarbiła sobie mojej sympatii.  Momentami jest odważna i waleczna, by moment później analizować wszystko i poddawać w wątpliwość. Miała swoje gorsze momenty, lecz liczy się to, że dynamicznie ulega zmianom. Ludzie żyją w ciągłym stresie i pod stałą kontrolą, co niewątpliwie wpływa na ich postępowanie. Celestine ewoluuje i z każdą ko ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2016-12-07, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2016,
kingaczyta.blogspot.com Idealność. Mało kto jej nie poszukuje. Chcemy być najlepsi, dążymy do perfekcyjności, ale w tych działaniach wielokrotnie się potykamy, popełniamy multum błędów, spadamy, a potem się podnosimy i próbujemy ponownie. A teraz wyobraźcie sobie świat,w którym obsesyjnie dąży się do idealności, a wszystkie błędy są surowo karane. Osoba, która dopuści się jakiegoś przewinienia, zostaje naznaczona; na jej ciele wypada się literę "S", wykluczając ją tym samym ze społeczeństwa. Naznaczony jest traktowany jak trędowaty. Ludzie ich unikają, patrzą pogardliwie, a nawet brzydzą się nimi. Każdy też, kto chciałby w jakiś sposób pomóc Naznaczonemu, będzie surowo ukarany. W takim właśnie świecie żyje Celestine razem z rodzicami i swoją siostrą. Dziewczyna nie ma skazy na charakterze, wiedzie idealne życie, ma kochającego chłopaka i plany na przyszłość. Nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić. Jednak pewnego dnia, w autobusie, dzieje się coś, co na zawsze zmieni życie jej i jej najbliższych. Celestine popełnia błąd. Ogromny błąd. Decyduje się pomóc Naznaczonemu, przed kilkunastoma świadkami... Według mnie trochę jest ta historia przegadana. Być może w przypadku powieści obyczajowych i romansów, z których znamy autorkę, nie jest to wadą, ale tutaj przydałoby się jednak więcej dynamizmu. Biorąc pod uwagę treść opisu z tyłu okładki, a miejsce tych wydarzeń w książce, to można powiedzieć, że autorka nieźle wszystko rozwlekała. Generalnie na chwilę obecną jestem je ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - PatrycjaKuchta
PatrycjaKuchta
Przeczytane:2016-11-01, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam,
Chory system moralnej perfekcji czyli SKAZAni za niedoskonałość Nikt nie jest idealny. Każdy popełnia błędy lecz dzięki nim uczy się jak nie popełniać kolejnych. To dość uniwersalne prawdy wpajane nam od dziecka i myślę, że wszyscy dawno się z nimi pogodziliśmy. W świecie jutra, o którym zaraz Wam opowiem, moralne skazy są jednak nie do zaakceptowania. Stojący niejako ponad prawem Trybunał znajdzie każdego, kto ma na sumieniu choć najmniejsze przewinienie, skazę charakteru, która wpływa negatywnie na perfekcyjne społeczeństwo. Takie osoby zostają publicznie skazane na napiętnowanie i całe ich dalsze życie zostaje poddane surowym regułom ustalonym przez Trybunał. Wszystko w imię perfekcji i ku przestrodze dla innych. Celestine zawsze była wielką zwolenniczką Trybunału, brzydziła się naznaczonych skazą i uważała, że zasłużyli na napiętnowanie poprzez swoje niemoralne uczynki. W idealnym świecie dziewczyny pojawia się jednak rysa, kiedy jej sąsiadka, kochająca żona i matka zostaje skazana. Celestine zaczyna wątpić i buntować się przeciw nieuczciwemu systemowi. Idealny świat pęka jednak jak bańka mydlana, kiedy dziewczyna sama zostaje napiętnowana, w dodatku za próbę pomocy, gest całkowicie ludzki i bardzo poprawny jak mogło by się zdawać. Jej zachowanie wzbudza jednak ogromne emocje wśród społeczeństwa. Ludzie kochają ją i nienawidzą, podziwiają i gardzą. Choć Celestine nie ma o tym pojęcia stała się kroplą, która przelała czarę, ikoną rewolucji i nadzieją na obalenie dykta ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - livingbooksx
livingbooksx
Przeczytane:2016-10-30, Ocena: 6, Przeczytałem,
Skaza. Jest to swego rodzaju piętno, które zostaje wypalane na ciele człowieka w wybranym miejscu za różnorakie przewinienia wobec społeczeństwa. Nikt nie chce dostąpić tego poniżenia, ponieważ wraz z Naznaczeniem, życie danej osoby zmienia się diametralnie, nie do odwrócenia. Policyjna godzina, brak możliwości spotkań ze znajomymi, ścisła dieta, czerwona opaska, jedynie wybrane miejsca w autobusie, codzienny test wykrywaczem kłamstw... To jedynie kilka przykładów. Ich życie staje się wtedy męką. Główna bohaterka, Celestine, wiedzie swoje szczęśliwe, przeciętne życie. Ma kochającego chłopaka Arta, który chroni ją przed całym złem owego świata, a jego ojciec - głowa Trybunału, jest świetną alternatywą w razie jakichkolwiek nieprzewidzianych zdarzeń. Jej rodzina żyje we wspólnej miłości, w bliskich kontaktach z sąsiadami, przyjaciółmi oraz ulubioną nauczycielką gry na fortepianie. Pomimo, że świat wokół nich szaleje, owo skrajne uczucie nie dochodzi do ich ulicy. Jednakże pewnego dnia, znikąd pojawia się wóz Trybunału, który zabiera Angeline, po to, by w odwecie ją Naznaczyć. Od tej pory nikt nie czuje się bezpieczny, a Celestine dopuszcza się czynu, który na zawsze odmieni jej błogie życie. Stanie się osobą, o której będzie mówił cały świat. Niektórzy z podziwem, inni z ogromną pogardą. Niemniej jednak za jej sprawą świat zacznie biec ku pewnym rewolucjom i wydarzeniom, które wymykają się spod kontroli Trybunałowi. Akcja, akcja! Miałam już okazję czytać kilka pozycji ks ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Inne książki autora
Podarunek
Cecelia Ahern0
Okładka ksiązki - Podarunek

Wzruszająca, mądra i niebanalna książka autorki bestsellerów ,,PS kocham Cię" i ,,Love, Rosie". Wydaje się, że Lou Suffern ma wszystko, ale w rzeczywistości...

Gdybyś mnie teraz zobaczył
Cecelia Ahern0
Okładka ksiązki - Gdybyś mnie teraz zobaczył

Romans pióra autorki słynnej, ekranizowanej teraz powieści "PS Kocham Cię". Zabawna i wzruszająca opowieść o tym, jak bardzo różni się zobaczenie od uwierzenia...

Reklamy