Lektura biografii znanych postaci czasami przypomina wizytę w ekskluzywnej cukierni. Fakty zaczerpnięte z ich życia przystrojone są lukrem emfazy, anegdoty i epizodyczne opowiastki zaś grzęzną więcej...
Na niewolniczym wzrastał chlebiezatrutym ziarnem wciąż karmiony.Dawał swą krew w każdej potrzebie historii własnej nieświadomy.Dzieckiem zabrany od rodziny,opieki matki, nauk ojca -wydawał się, sam sobie innym -skazanym na więcej...
I nadszedł ten dzień. Ada obudziła się ze strasznym bólem głowy, którego w żaden sposób nie mogła stłamsić. Nie pomagało nic, ani tabletki, ani kąpiel z jej ulubionym zapachem. Wyprawiła dziewczynki do szkoły i zbierała się do wyjścia, uważając, by nie zapomnieć niczego, co wziąć ze sobą powinna. Nie spostrzegła nawet, kiedy dotarła na przystanek autobusowy więcej...
Wciąż mam plany! Wywiad z Małgorzatą Kalicińską
- Po pięćdziesiątce, po wyfrunięciu dzieci z gniazda, zaczyna się dla nas nowy, dobry czas – to czas dla nas! Nie są konieczne totalne zmiany, rozwody etc, ale można się wówczas skupić na sobie, swoich potrzebach więcej...
Wyobraź sobie, że znasz dokładnie datę swojej śmierci…
Pierwsza część trylogii „Chemiczne światy”.
Dzieci poczęte naturalnie są niedoskonałe. Dlatego – żeby stworzyć idealnych ludzi – ruszyła produkcja embrionów bez najmniejszych wad genetycznych. Ale tylko pierwsze pokolenie to okazy zdrowia; potomkowie perfekcyjnych ludzi umierają w wieku dwudziestu paru lat. W tym ponurym świecie dziewczęta zmuszane są do poligamicznych małżeństw, by zapewnić przetrwanie gatunku. Rhine, Jenna i Cecily trafiają do ekskluzywnej rezydencji w gaju pomarańczowym, gdzie wszystkie poślubia młody syn właściciela. Serce Rhine bije jednak dla Gabriela, młodego Służącego, który zaryzykuje wszystko, by pomóc jej odzyskać wolność. Dziwaczny świat luksusu i piękna, skrywający mroczne sekrety, rozciąga swoje macki, wabi dziewczęta iluzją. Lecz widmo śmierci wciąż krąży wokół nich, niepogodzonych z losem. Liczą na cud, a każdemu z czymś innym się kojarzy prawdziwe życie.
Powinienem nienawidzić Lauren DeStefano za to, że skradła mi nieprzespaną noc, w czasie której „połknąłem” jej debiutancką powieść. Ale tak naprawdę jestem jej wdzięczny za to, że zabrała mnie do niepokojącego świata swej „Atrofii”. Ta książka intryguje. I bardzo wciąga. A także ma wszystko, by zyskać status kultowej - postapokaliptyczny, duszny klimat i niezwykle silną, a przecież zaledwie 16-letnią bohaterkę, Rhine Ellery. Polubicie ją. I będziecie mocno trzymać za nią kciuki! Artur Szklarczyk, "Popcorn"
Skłaniający do refleksji debiut przywodzący na myśl „Opowieść podręcznej” z dodatkiem wielkiej miłości. „Kirkus Reviews”
Fascynujący i zarazem wstrząsający debiut… DeStefano, analizując okrucieństwo, empatię, miłość, nienawiść i sprzeczności targające jej bohaterami, jest niezwykle spostrzegawcza i odrobinę bezlitosna. „Atrofia” to początek naprawdę obiecującej trylogii. „Publishers Weekly”
DeStefano jest mistrzynią splatania fascynujących wątków, tworzenia niezapomnianych postaci i zaskakiwania psychologicznymi suspensami. „The Buffalo News”