OPIS KSIĄŻKI:
Kup Teraz

Pułapka Nowego Roku

Ocena ( 3 osoby )
4.3
Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2012-01-19
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7779-062-5
Liczba stron: 320
Dodał/a książkę:czytam
Recenzja - Pułapka Nowego Roku

 

Akcja „Pułapki Nowego Roku” zaczyna się w piątek. Ale taki, który wypada raz na kilka lat i staje się ostatnim dniem roku. Główna bohaterka, Katarzyna, postanawia uczcić go na swój sposób. Wrócić (wspomnieniami) do lat młodzieńczych, gdy nosiła niewdzięczne nazwisko Bubel. Potem przenieść się w czas pierwszego małżeństwa, gdy awansowała na panią Tylko. A ostatnie godziny starego roku spędzić ze szczęśliwą jeszcze kilka lat temu, a teraz już samotną - panią Rajską. Na koniec zatrzasnąć drzwi za przeszłością i otworzyć przyszłość „kluczem”, którym miał być toast za nowy Nowy Rok.

 


Główne postanowienie  Katarzyny brzmi: „Muszę wejść w Nowy Rok z nowymi pomysłami na życie. Mój każdy następny Sylwester będzie szalony. Do północy rozważam: ma, winien, zyski i straty. O północy wypijam duszkiem kieliszek szampana za skończony bilans. W następnych bąbelkach szukam podpowiedzi na pytanie: „Czym urozmaicę sobie wolny czas przyszły z ewentualnym dodatkiem pytanka: z kim?”.

 


Los oczywiście nie szczędzi jej niespodzianek. Ale  Katarzyna, podobnie jak wszystkie bohaterki książek Jolanty Kwiatkowskiej, wręcz zarażają witalnością, energią i radością życia.

 

Ta opowieść o kobiecie 50+ może nas wszystkie wiele nauczyć. Każe stanąć przed lustrem i zapytać: a co ja robię z moim życiem, by było lepsze i ciekawsze. „Pułapka Nowego Roku” to wspaniała lekcja odnajdywania radości wśród trudów dnia codziennego.

Recenzja
justa21 Linia koment
Na półkach:

Pożegnania z przeszłością

Uroczyście (…) żegnać się będę z każdym dniem Starego Roku. Dopiero potem przywitam Nowy Rok, obmyślając sposób na zaproszenie miłych chwil wiedząc, ze złe wproszą się same – przesłanie to, niezależnie od tego, w jakie słowa jest ubrane, towarzyszy nam w trakcie ostatniego dnia roku. To bowiem czas podsumowań, okres, w którym dokonujemy swego rodzaju bilansu zysków i strat, radości i rozczarowań, a także podejmujemy postanowienia i zobowiązania na nadchodzące mie

candylove27 Linia koment
Na półkach:

Katarzyna w noc sylwestrową postanawia przejść na wcześniejszą, zasłużoną emeryturę. Analizuje swoje dotychczasowe, ponad pięćdziesięcioletnie życie, swoje związki i etapy, przez które musiała przejść. Poznajemy jej przeszłość, a także relacje z córką, Ewą, które są nad wyraz ciepłe i udane - niczym marzenie. Kobieta jest rozwódką oraz od czterech lat wdową, a teraz stara się odnaleźć siebie i własną drogę. Oczekuje również na moment, kiedy jej pierworodna stanie przed ołtarzem, jednak gdy to niespodziewanie ma miejsce, Katarzyna jest w szoku

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
Ewfor plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-01-01, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Wyzwanie czytelnicze 2015,
Gdyby ktoś zapytał mnie wprost, o czym jest ta książka, odpowiedziałabym jednym tchem ,,O ŻYCIU", ale przede wszystkim o miłości i to różnej, bo miłości między matką i córką, miłości między kobietą i mężczyzną, miłości przyjacielskiej. Czyli... o przyjaźni... Przyjaźni między matką i córką, przyjaźni między kobietą i mężczyzną (chociaż niektórzy twierdzą, że nie ma takiej) i o przyjaźni między kobietami. To książka o znajdowaniu radości w każdej nadchodzącej chwili, bo szczęście można znaleźć wszędzie tylko trzeba nauczyć się go szukać.
Tej książki nie da się przeczytać dla zabicia czasu, to jest lektura, którą trzeba przeczytać z pełnym zrozumieniem i wyciągnąć z niej własne wnioski.
Polecam tę książkę zwłaszcza paniom w okolicach 50, ale nie tylko. Myślę, że każda czytelniczka (lub czytelnik) znajdzie w niej coś dla siebie. Chciałabym móc napisać, że jest to lektura lekka, łatwa i przyjemna, ale nie wiem czy sama w stu procentach się z tym zgadzam, bo znam gust niektórych (zwłaszcza młodych) i wiem, że mogłaby być dla nich zbyt trudna.
Ale powiem tak: jest lekka, bo czyta się ją bardzo lekko i szybko, czy jest łatwa? To już zależy od podejścia do literatury. Z pewnością jest przyjemna, bo witalność, energia i radość życia, jaką mają w sobie bohaterki tej książki, z całą odpowiedzialnością za nastrój przenosi się na czytającego.
basia02033 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-07-02, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,
Sylwester i Nowy Rok to dla Katarzyny na refleksje.Postanawia ona przejść na emeryturę.Wspomina swoją młodość małżeństwo i postanawia lepiej poznać swoją jedyną córkę.Postanowienia noworoczne postanawia systematycznie realizować.Czy jej się udaje..przekonajcie się sami;)
Tula26 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-01-15, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,
Po lekturze „Przewrotności dobra” , która mocno zatrzęsła mym światem, nieco obawiałam się kolejnej książki Pani Jolanty Kwiatkowskiej, obawiałam się, ale i tak wiedziałam, że prędzej, czy później, spotkamy się ponownie. Stało się to za sprawą „Pułapki Nowego Roku” i pomimo tego, iż tym razem podczas lektury nie targały mną skrajne emocje, uważam spotkanie za owocne. Katarzyna – główna bohaterka i narratorka książki – w wigilię Nowego Roku postanawia w ciszy i skupieniu, przeanalizować swoje dotychczasowe życie, docenić to, co było w nim dobre, zrozumieć, wybaczyć i zapomnieć, to co złe, a po dokonaniu bilansu wyznaczyć nowe trendy, priorytety i zasady, tak aby – po podjęciu decyzji o przejściu na wcześniejszą emeryturę – móc do woli korzystać z jego uroków. „Nie zmarnuję już ani jednej godziny, przywitam każdy dzień, ostrożnie obchodzić się będę z każdą minutą i pożegnam z myślą, że przeżyłam czas świadomie” Śledząc dalsze losy Katarzyny, jej relacje z córką, zięciem, przyjaciółmi, sytuacje, w jakich się znajduje, a nade wszystko los, który wciąż przeplata nitki powiązań między nimi, możemy sprawdzić, na ile jej noworoczne postanowienia były li i jedynie postanowieniami, czy umiejętnie wciela w życie przyjęty jednogłośnie kodeks norm i zachowań i jak, tak naprawdę obchodzi się z minutami, godzinami i dniami… Jedni twierdzą, że to książka „raczej” dla osób starszych, bo młodsze nie wszystko zrozumieją, inni, że wręcz przeciwnie, raczej dla młodszych… moim zdaniem, każdy znajdzie tu coś dla siebie, autorka w doskonale wyważony sposób przekazuje niezliczoną ilość mądrości życiowych, praktycznie na każdej stronie, można natrafić na zdanie bądź akapit, który chciałoby się podkreślić, przepisać, zapamiętać. Mądrości te dotyczą i sposobu obchodzenia się z życiem - w każdym wieku: „Zanim podejmę decyzję, zapałkę podzielę na iks części. Przemyślę wszystkie za i przeciw, wszystkie możliwe scenariusze. Gdy już orzeknę wyrok – to będzie on słuszny na tę chwilę, godzinę, dzień – na ten czas, w którym musiałam zdecydować. Nie będę zamartwiać się czy przyniesie zamierzony efekt. Nie będę żałować bez względu na późniejsze konsekwencje”, i relacji damsko-męskich „Mówić konkretnie, jasno co się myśli. (…) My na wszelki wypadek upewnialiśmy się, czy tak samo rozumiemy sens wypowiadanych słów. Nie chcieliśmy liczyć na domysły drugiego. Doszukiwać się dwuznaczności czy intuicyjnie domyślać się znaczenia słów, które usłyszeliśmy.”, i porad międzypokoleniowych: „Nie staraj się uszczęśliwiać wszystkich. Zaakceptuj sama siebie, nie szukaj potwierdzenia u innych. Nie musisz wszystkiego robić na ocenę. Ważne jak sama się oceniasz. Nie bądź dla siebie taka surowa”, każdy natrafi tu na coś, co go zainspiruje, zastanowi, pobudzi do działania i może – za co trzymam kciuki – zmobilizuje do spojrzenia na siebie życzliwie- krytycznym okiem by móc – tak jak Krystyna – po dokonanym bilansie zacząć żyć pełniej, radośniej i bardziej świadomie. Pamiętajmy więc: „Na przeszłość nie mamy już żadnego wpływu. Dla nas powinno się liczyć tylko teraz z nadzieją na jutro. Mamy mały wpływ na to, co będzie, ale tylko to powinno być dla nas ważne. Wykorzystajmy tę naszą realną możliwość wpłynięcia na nasze jutro, pojutrze, tydzień czy miesiąc, bo chcemy żyć, a nie dożywać. Każda chwila, która od nas zależy nie powinna zostać zmarnowana.”
bibliotekarkaB plusminus Linia koment
Przeczytane:2012-04-06, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,
Sylwester w piątek wypada raz na kilka lat. W wieku 50+VAT Kasia postanawia w takim dniu zamknąć za sobą przeszłość i zacząć życie niejako od nowa. Trzaskając drzwiami wspomnień podsumowuje swoje dotychczasowe wzloty i upadki. Wraz z przyjaciółkami rozpoczyna życie emerytki. Tylko pozazdrościć pogody ducha, chęci zmian i otwarcia do ludzi. Chciałabym, jak już będę emerytką, tak jak Kasia spojrzeć na życie i mieć taki hart ducha. Zazdroszczę :-)
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Mariita Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
iwona-w Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Książka, dzięki której pokochasz książki. Nawet, jeśli nie lubisz czytać
Pax
Nieja i ja
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów