Okładka książki - Przepis na zbrodnię

Przepis na zbrodnię

Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2016-07-05
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-64312-84-7
Liczba stron: 256
Dodał/a opinię: luimig

Ocena: 4.71 (7 głosów)

Powieść kryminalna to gatunek po który dawno nie sięgałam, ale uwielbiam różnorodność :) Na powieściach kryminalnych nie znam się zbyt dobrze, ale przy tej konkretnej trzeba wykazać się cierpliwością by akcja nas wciągnęła. Aktualnie zakończyłam czytanie książki i tylko przez grzeczność dobrnęłam do ostatniej strony licząc na nagła zmianę akcji... w ogóle na jakiś cud, który niestety się nie wydarzył. W książce brakuje akcji, intrygi i tajemnicy niezbędnej dla jej powodzenia. Może to wynika z mojego małego doświadczenia czytelniczego w tej tematyce, ale po prostu powiewało nudą.. Główna bohaterka jest pisarką - autorką powieści kryminalnych (byla też w latach szkolnych świadkiem morderstwa o którym wiedział tylko jej kolega z klasy). W jej okolicy zaczynają zaś dziać się historie rodem z powieści kryminalnych - 2 zabójstwa i podpalenie. Ona wraz z sąsiadką, matką i ciotką próbują niezależnie od policji wyjaśnić kulisy zbrodni i zlokalizować zabójcę/-ców. Niestety gdy wydawało mi się w połowie książki, że akcja rozkręci się... zawiodłam się bo nic się nie wydarzyło. W powieści mamy (a raczej powinny być z założenia autorki) 3 równoległe płaszczyzny - akcja główna (zajmująca najwięcej miejsca ale bez spektakularnych efektów), wątek kota - akcja widzana oczami kota (świetny pomysł, zupełnie zmarnowany. Koci bohater tylko je i wychodzi na ogródek, a jeśli już coś komentuje to wygląd właścicielek lub inną błahostkę. Przyznam zaś że liczyłam do końca, iż rozwikłanie zagadki kryminalnej nastąpi "oczami kota" bo zwierzęta zawsze wiedzą więcej. W książce ten wątek niestety stał się wypełnieniem stron, bo nie wnosi zupełnie niczego) Trzecia płaszczyzna to treść równolegle pisanej przez bohaterkę powieści o Rosole - niestety równie nieudanej jak cała powieść główna, bo choć pomysł na intrygę i zmianę akcji jest całkiem dobry to tak naprawdę nie dowiadujemy się niczego konkretnego. Nie lubię źle oceniać książek, ale niestety spodziewałam się czegoś zupełnie innego.

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - madak
madak
Przeczytane:2016-08-05, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2016 roku, Kryminały, Obyczajowe,
Przepisów na zbrodnię jest co najmniej tyle, ilu odsiadujących w więzieniach karę morderców oraz... autorów kryminałów, które co rusz ukazują się na rynku wydawniczym. Krótko mówiąc: przepisów tych jest naprawdę sporo. Iwona Mejza w swoim Przepisie na zbrodnię postawiła sobie poprzeczkę bardzo wysoko, ale też poradziła sobie z zadaniem całkiem dobrze. Pozostaje więc tylko zabrać się za lekturę i przekonać się, jaki „morderczy” pomysł narodził się w głowie autorki.Marlena to dojrzała kobieta. Chciałoby się nawet powiedzieć, że to kobieta po przejściach. "Przejściem" był z pewnością rozwód z mężem, ale o innych jej dramatycznych przeżyciach czytelnik raczej zbyt wiele się nie dowie. Marlena jest autorką powieści kryminalnych. Zajęcie traktuje bardziej jako pasję, chociaż zarobek, jaki spływa ze sprzedaży kolejnych książek, jest przyjemnym uzupełnieniem domowego budżetu. Po rozwodzie – z mężem, ale nie z firmą, którą lata temu wspólnie założyli – Marlena zamieszkała z mamą, z którą po śmierci ojca prowadzi gospodarstwo domowe. Kobietę poznajemy w momencie, gdy staje się ona świadkiem odkrycia zwłok sąsiada, „dziadka” Trackiego. Przypadkowa - jak się początkowo zdaje - śmierć starszego mężczyzny otwiera przed Marleną wspomnienia dotyczące nierozwiązanej dotąd sprawy sprzed ponad trzydziestu lat, której...
(czytaj dalej)

Opinie

Avatar użytkownika - awiola
awiola
Przeczytane:2017-06-27, Przeczytałem, 52 książki 2017, Mam,
"Pan Kot z politowaniem przyglądał się ekscesom starszych pań". Morderstwo to poważna sprawa, podobnie jak całe śledztwo dążące do wykrycia sprawcy zbrodni. Na szczęście, w literaturze oprócz mrożących krew w żyłach, poważnych kryminałów, istnieją także te mniej poważne, czyli komedie kryminalne, których głównym zadaniem jest rozbawienie czytelnika, poprawienie jego humoru i zwyczajne zapewnienie lekkiej rozrywki. Do tego zbioru mogę niewątpliwie dołączyć książkę "Przepis na zbrodnię" podczas lektury której było naprawdę wesoło. Iwona Mejza to zagorzała wielbicielka książek Joanny Chmielewskiej i Edmunda Niziurskiego, która kolekcjonuje powieści kryminalne z całego świata. Autorka należy do Klubu Miłośników Powieści Milicyjnej Mord, a oprócz pisania, w wolnym czasie zajmuje się fotografią i ogrodem. Marlena Zawilska to rozwiedziona autorka powieści kryminalnych, która mieszka w pewnym Miasteczku wraz z Panem Kotem i swoją mamą. Gdy zostaje zamordowany jej sąsiad, spokojny, starszy pan, bohaterka wszczyna własne śledztwo. W namierzeniu osoby sprawcy pomagają jej mama oraz zrzędliwa ciotka Lukrecja. Śledztwo Marleny prowadzi do pewnego wydarzenia z przeszłości. Iwona Mejza poprzez morderstwa, w jakie wplątana zostaje główna bohaterka oraz poprzez prowadzone przez nią śledztwo, w iście karykaturalnym stylu ukazała ciekawe kreacje pozostałych bohaterów, a co za tym idzie, przeróżne postawy życiowe, uwypuklając ludzkie przywary. Mamy oto bowiem reprezentantów wielu grup społe (Pokaż całą)
Link do opinii
Powieść kryminalna to gatunek po który dawno nie sięgałam, ale uwielbiam różnorodność :) Na powieściach kryminalnych nie znam się zbyt dobrze, ale przy tej konkretnej trzeba wykazać się cierpliwością by akcja nas wciągnęła. Aktualnie zakończyłam czytanie książki i tylko przez grzeczność dobrnęłam do ostatniej strony licząc na nagła zmianę akcji... w ogóle na jakiś cud, który niestety się nie wydarzył. W książce brakuje akcji, intrygi i tajemnicy niezbędnej dla jej powodzenia. Może to wynika z mojego małego doświadczenia czytelniczego w tej tematyce, ale po prostu powiewało nudą.. Główna bohaterka jest pisarką - autorką powieści kryminalnych (byla też w latach szkolnych świadkiem morderstwa o którym wiedział tylko jej kolega z klasy). W jej okolicy zaczynają zaś dziać się historie rodem z powieści kryminalnych - 2 zabójstwa i podpalenie. Ona wraz z sąsiadką, matką i ciotką próbują niezależnie od policji wyjaśnić kulisy zbrodni i zlokalizować zabójcę/-ców. Niestety gdy wydawało mi się w połowie książki, że akcja rozkręci się... zawiodłam się bo nic się nie wydarzyło. W powieści mamy (a raczej powinny być z założenia autorki) 3 równoległe płaszczyzny - akcja główna (zajmująca najwięcej miejsca ale bez spektakularnych efektów), wątek kota - akcja widzana oczami kota (świetny pomysł, zupełnie zmarnowany. Koci bohater tylko je i wychodzi na ogródek, a jeśli już coś komentuje to wygląd właścicielek lub inną błahostkę. Przyznam zaś że liczyłam do końca, iż rozwikłanie zagadki krym (Pokaż całą)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Melisa2004
Melisa2004
Przeczytane:2017-01-02, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam, Wyzwanie - książki na jesień 2016,
Mam poprzednią książkę Iwony Mejzy - "Wszystkie grzechy nieboszczyka", więc mogę z radością stwierdzić, że Pani Iwona pisze coraz lepiej :) W "Przepisie na zbrodnię" ujęła mnie wprowadzeniem narracji pierwszoosobowej i obsadzeniem w roli głównej pisarki, co pozwoliło mi przypuszczać, że w jakiś sposób sportretowała siebie - swoje cechy, codzienne zajęcia, jak i proces twórczy :D Do tego książka oprócz wątków kryminalnych zawiera w sobie dużą dozę niewymuszonego humoru. Wszystko to przypominało mi powieści mojej ulubionej i nieodżałowanej "kryminalistki" Joanny Chmielewskiej i pozwoliło czytać tę powieść z niekłamaną przyjemnością. No i nie zapominajmy o chadzającym własnymi ścieżkami Panu Kocie, bez którego pomocy śledztwo nie zakończyłoby się tak szybko ;) (Pokaż całą)
Link do opinii
Lekka opowieść kryminalna, zachęcająca do myślenia, doprawiona odpowiednią dawką humoru, Ciekawe przeplatanie się akcji, barwni bohaterowie, jedni wyraziści, inni - tajemniczy. No i ten feministyczny zespół nastawiony na rozwiązanie zagadki, przed którym powinien uciekać każdy szanujący się "kryminalny" oraz kot patrzący z lekceważeniem na otaczających go ludzi i zamieszanie, które wprowadzają w jego życiu. (Pokaż całą)
Link do opinii
Avatar użytkownika - ejotek
ejotek
Przeczytane:2016-11-29, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2016, Mam,
Iwona Mejza zaserwowała nam opowieść z całym wachlarzem postaci - w każdym wieku, o różnym statusie społecznym czy stanie cywilnym. Każdy człowiek ma inne cele, inne problemy i jakże inne oczekiwania wobec życia. Jakże to realistyczny przekrój społeczeństwa. Powieść obfituje w sceny zarówno humorystyczne jak i "z dreszczykiem" co sprawia, że staje się bardzo przyjemną lekturą. Czytelnik ma szansę uczestniczyć w śledztwie jednocześnie dobrze się bawiąc podczas dyskusji zabarwionych humorem i ironią. Autorka podarowała nam również fragmenty, które napisane są z perspektywy Pana Kota i pokazują jego myśli oraz punkt widzenia pewnych wydarzeń. Podsumowując - "Przepis na zbrodnię" to bogactwo charakterów ludzkich, świat tajemnic, wyjaśnianie zbrodni oraz warsztat pisarza "od kuchni". Ważnym przesłaniem książki jest fakt, że lepiej nie mówić, lecz działać. Ciekawa jestem czy odgadniecie rozwiązanie tej historii... całość recenzji: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2016/11/iwona-mejza-przepis-na-zbrodnie.html (Pokaż całą)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Poziomka
Poziomka
Przeczytane:2016-09-01, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Inne książki autora
Wszystkie grzechy nieboszczyka
Iwona Mejza0
Okładka ksiązki - Wszystkie grzechy nieboszczyka

Trup pod biurkiem? Dlaczego nie… Co ma zrobić kobieta, gdy pod ukochanym biurkiem udaje jej się znaleźć trupa? Takiego całkiem nieżywego i na...

Wyszedł z domu i nie wrócił
Iwona Mejza0
Okładka ksiązki - Wyszedł z domu i nie wrócił

Podwójny nieboszczyk? Czemu nie… Praca w Komendzie Powiatowej w Oświęcimiu toczyła się leniwie, kiedy zaaferowany stażysta Buciek przybiegł z...

Reklamy